W Teatrze Dramatycznym w Płocku pokazano inscenizację „Świętoszka” Moliera w reżyserii Tomasza Grochoczyńskiego. Początek spektaklu podkreśla muzyka Mozarta, kurtyna gwałtownie się unosi, a na scenie pojawiają się postaci w kostiumach odnoszących do epoki. W obsadzie zwracają uwagę role Łukasza Mąki jako Tartuffe’a, Magdaleny Tomaszewskiej jako pokojówki Deryny oraz Marka Walczaka w roli Orgona.
Jak reżyser podszedł do klasyki?
Reżyser postawił na formę zbliżoną do klasycznej – scenografia i kostiumy jednoznacznie odsyłają do czasów Moliera, a charakteryzacja aktorów ma silny efekt odrealnienia. Stylizacja czerpie z elementów commedia dell’arte, co wprowadza do spektaklu groteskę i melancholię jednocześnie. Początkowe użycie Mozarta buduje napięcie, choć muzyka pojawia się później rzadziej, co wpływa na dynamikę wieczoru.
Kto gra i jak wyglądają kreacje?
W roli Tartuffe’a Łukasz Mąka ukazuje wielowarstwowy charakter postaci – potrafi być pobożny i jednocześnie manipulacyjny. Postać Deryny otrzymuje wyraziste oblicze dzięki Magdalenie Tomaszewskiej, która konsekwentnie staje po stronie kobiet w domu Orgona. Marek Walczak jako Orgon daje przykład naiwności, co reżyser eksponuje też przez gesty sceniczne, na przykład świadome zdjęcie peruki.
Co mówi inscenizacja o współczesności?
Spektakl zachowuje wierność tekstowi Moliera, ale równocześnie podkreśla ponadczasowe mechanizmy hipokryzji i manipulacji. Reżyser i aktorzy pozwalają widzowi odnaleźć analogie do współczesnych zachowań — od wyraźnych oszustw po subtelniejsze formy manipulacji. W przedstawieniu uwidacznia się też temat racjonalizacji i gotowości do kompromisu wobec osób sprawujących wpływ.
Forma i odbiór
Spektakl ma konsekwentne tempo i czytelną strukturę komediową; humor pojawia się zarówno w dialogu, jak i w sytuacjach scenicznych. Sceny groteskowe, momenty fizyczne i stylizowane kostiumy budują spójną estetykę, a aktorstwo utrzymuje odpowiedni rytm przedstawienia. W inscenizacji widać nawiązania do wcześniejszych związanych z Płockiem dokonań reżysera oraz pewną ciągłość lokalnej tradycji teatralnej.
Tomasz Grochoczyński kierował płockim teatrem w latach 1985–1990.