14 października 2026 wieczorem w jednym z mieszkań bloku przy ul. Lasockiego w Płocku pojawił się ogień i gęsty dym. Na miejsce wezwano straż pożarną, policję oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Do drzwi nikt nie odpowiadał, dlatego ratownicy zdecydowali się na siłowe wejście do lokalu. W środku znaleziono 74-letnią kobietę, którą przekazano zespołowi medycznemu i przewieziono do szpitala.
Jak przebiegała akcja ratunkowa?
Strażacy przybyli na miejsce, gdy z mieszkania wydobywał się gęsty dym. Jak poinformował mł. kpt. Wojciech Pietrzak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Płocku, istniało uzasadnione podejrzenie, że w środku mogą być osoby, a nikt nie otwierał drzwi. Ratownicy siłowo otworzyli wejście i ewakuowali poszkodowaną. Po znalezieniu kobiety pierwszą pomoc medyczną zapewnił Zespół Ratownictwa Medycznego.
Co spowodowało pożar?
Strażacy ustalili, że bezpośrednią przyczyną zdarzenia był garnek pozostawiony na włączonej kuchence. Ogień rozwijał się w pomieszczeniu kuchennym, co doprowadziło do silnego zadymienia mieszkania. Działania ratownicze pozwoliły szybko opanować płomienie i ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia na inne części lokalu.
Jakie były skutki zdarzenia?
Jedna osoba została poszkodowana i przewieziona do szpitala na badania. Telewizja WP podała, że kobieta była przytomna i jej życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Straż pożarna informuje, że pożar został sprawnie ugaszony, a dalsze ustalenia dotyczące rozmiaru szkód będą dokonywane po zakończeniu działań ratowniczych.
Poszkodowana trafiła do placówki medycznej celem wykonania badań i oceny stanu zdrowia. W akcji brali udział funkcjonariusze straży pożarnej, policji oraz ratownicy medyczni.