W czwartek 22 października 2026 posłowie zdecydowali przeciwko nowelizacji przygotowanej przez PSL, która przewidywała wykreślenie ograniczenia dwóch kadencji dla włodarzy gmin. Projekt trafił pod obrady po dwóch czytaniach i długim oczekiwaniu w Sejmie. Najbliższe wybory samorządowe zaplanowano na 2029 rok, dlatego wynik głosowania ma bezpośrednie znaczenie dla osób wybranych w 2018 i 2024 roku.
Jak przebiegło głosowanie?
W trzecim czytaniu za przyjęciem projektu opowiedziało się 213 posłów, przeciw było 215 posłów, a 9 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. Projekt poparli niemal wszyscy posłowie PSL oraz większość klubu Koalicji Obywatelskiej. Przeciw głosowały kluby PiS i Rozwój Plus. W koalicji rządzącej wystąpiły rozbieżności — kilku posłów KO, Lewicy, Centrum i Polski 2050 głosowało przeciw lub wstrzymało się, co przesądziło o porażce projektu.
Co przewidywał projekt i jakie były zastrzeżenia?
Inicjatywa zgłoszona przez posłów PSL w lipcu 2025 roku zakładała usunięcie przepisu ograniczającego pełnienie funkcji wójta, burmistrza i prezydenta miasta do dwóch kadencji oraz zniesienie zakazu równoczesnego ubiegania się o urząd włodarza gminy i o mandat w radzie powiatu albo sejmiku województwa. Projekt przeszedł pierwsze czytanie we wrześniu 2025 roku i drugie 8 stycznia 2026 roku. W dokumentacji projektu wskazywano, że proponowane zmiany miałyby wejść w życie po sześciu miesiącach od ogłoszenia, oraz przywołano ekspertyzy mówiące o ryzyku zarzutów konstytucyjnych dotyczących wstecznego działania prawa.
Jakie są skutki lokalne tej decyzji?
Decyzja parlamentu bezpośrednio dotyczy włodarzy wybranych dwukrotnie od 2018 roku. Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski pełni urząd od 2010 roku i wygrał wybory w 2018 oraz 2024 roku. Przy obowiązujących przepisach nie będzie mógł ubiegać się o mandat w 2029 roku. Podobna sytuacja obejmuje wójtów i burmistrzów w gminach, gdzie osoby te wygrały wybory w 2018 i 2024 roku.
Aby zmienić zasady przed wyborami w 2029 roku, konieczne byłoby złożenie nowego projektu ustawy i przeprowadzenie go przez całą procedurę parlamentarną — Sejm, Senat i podpis prezydenta. Ponieważ projekt został odrzucony w trzecim czytaniu, nie trafi do Senatu ani na biurko prezydenta.
Decyzja zapadła 22 października 2026; różnica głosów między stronami wyniosła dwa głosy.