Rejestracja i logowanie

Koniec pewnej epoki

Piłka ręczna 29-05-2017 Autor: GCz Foto: Archiwum SPR Wisła Płock
0
Koniec pewnej epoki

Zbigniew Kwiatkowski to kolejny – po Adamie Wiśniewskim, Rodrigo Corralesie, Miljane Pusicy i Dmitriju Zhytnikovie – zawodnik, dla którego sezon 2016/2017 był ostatnim w barwach Orlen Wisły Płock. Popularny „Big Zbig” po trzynastu sezonach spędzonych w Płocku żegna się z naszym miastem.

Zbyszek to profesjonalista, który zawsze daje się z siebie wszystko. Ciężko znaleźć tak pracowitego i sumiennego zawodnika. Pod tym względem dla każdego jest wzorem do naśladowania – powiedział Artur Zieliński, prezes Sekcji Piłki Ręcznej Wisła Płock. – Dziękuję Zbyszkowi za wszystkie lata, które spędził w naszym klubie. Wiem, że ma już plany na przyszłość i życzę mu, aby zdołał je zrealizować.

Zbigniew Kwiatkowski zawodnikiem Wisły został jako junior, przychodząc do Płocka z Juranda Ciechanów. Debiutu w najwyższej klasie rozgrywkowej doczekał się w 2004 roku, gdy nafciarzy prowadził trener Bogdan Kowalczyk. „Big Zbig” ma na swoim koncie pięć tytułów Mistrza Polski, trzy razy wywalczył krajowy puchar, i grę w europejskich pucharach. Ma na swoim koncie 278 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej, w których zdobył 161 bramek (w tym 11 goli w 16 meczach Pogoni Szczecin, w której występował w sezonie 2013/2014). W większości meczów odpowiadał za zadania defensywne. W 2007 roku znalazł się w reprezentacji Polski, która podczas rozgrywanych w w Niemczech Mistrzostw Świata sięgnęła po brązowy medal. W 2012 roku zagrał również w Mistrzostwach Europy.

– Szkoda odchodzić z Wisły. Zarząd podjął jednak taką decyzję, a ja ją szanuję. Nie chcę na razie mówić na temat swojej przyszłości. Na pewno pozostanę przy piłce ręcznej. W ciągu najbliższych tygodni powinno wyjaśnić się, w jakiej roli – powiedział Zbigniew Kwiatrkowski. – Żegnając się z Płockiem, chciałbym podziękować trenerowi Manolo Cadenasowi, który kilka lat temu dał mi szansę powrotu do drużyny. Praca z Hiszpanem była dla mnie czystą przyjemnością.

Żegnający się z Orlen Wisłą zawodnik nie ukrywa, że sezon 2016/2017 nie należał dla niego do szczególnie udanych. A konkurencja była wyjątkowo mocna. – Zdawałem sobie sprawę, że nie gram na miarę swoich możliwości, co przy dużej liczbie graczy mogących grać w defensywie sprawiło, że nie miałem wielu możliwości pokazania się w grze – przyznał Zbigniew Kwiatkowski. – Płock na zawsze pozostanie w moim sercu i nie zamierzam go na stałe opuszczać. Dziękuję kibicom za wsparcie. Na pewno spotkamy się jeszcze nie raz.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->