Rejestracja i logowanie

Beniaminek na przełamanie?

Piłka nożna 11-08-2017 Autor: ToP
0

– Sandecja bez wątpienia będzie ciężkim przeciwnikiem. Do Niecieczy jedziemy jednak pewni swoich umiejętności. A cel jest jeden: chcemy przywieźć do Płocka komplet punktów – mówi Bartłomiej Sielewski przed wyjazdowym pojedynkiem z Sandecją Nowy Sącz, który zostanie rozegrany w sobotę 12 sierpnia o 15.30 w... Niecieczy.

Do tej pory Wisła spotykała się z Sandecją czternastokrotnie. Niebiesko-biało-niebiescy pochwalić się mogą ośmioma wygranymi i czterema remisami. Tylko dwa razy nasza ekipa musiała uznawać wyższość swoich rywali z Nowego Sącza. Bilans bramkowy dotychczasowych pojedynków płocko-nowosądeckich to 28:16 dla Wisły. 
Po raz pierwszy oba zespoły spotkały się jesienią 1986 roku, gdy w meczu ówczesnej drugiej ligi Wisła przegrała w Nowym Sączu 0:1. To była jedyna porażka z Sandecją poniesiona na wyjeździe. W rewanżu nasz zespół wygrał 1:0. Później drogi obu zespołów rozeszły się na prawie 25 lat.
Drugą porażkę z „góralami” Wisła zanotowała jesienią 2009 roku, przegrywając z nimi na stadionie przy Łukasiewicza 34. 
Piotr Bania, Damian Staniszewski, Dariusz Zawadzki, Bartosz Wiśniewski, Kamil Majkowski, Łukasz Grzeszczyk, Filip Burkhardt, Łukasz Radliński i Kamil Hempel byli w przeszłości zawodnikami i Wisły, i Sandecji. Na liście tej jest również miejsce dla Martina Hlouška, ale piłkarz pozyskany przez Wisłę zimą 2010 roku nie doczekał się debiutu w oficjalnym meczu płockiego klubu.
Mecz z nowosądecką Sandecją zostanie rozegrany na stadionie w Niecieczy, na którym niebiesko-biało-niebiescy do tej pory grali cztery razy. W sezonie 2011/20122 przegrali 0:1, później zaś dwukrotnie wygrali (1:0 i 2:0), a raz bezbramkowo zremisowali.
Sandecja swój debiutancki sezon w Lotto Ekstraklasie zaczęła od bezbramkowych remisów i porażki. Ostatnio jednak postarała się o dużego kalibru sensację, wygrywając w Białymstoku z tamtejszą Jagiellonią 3:1. Dzięki temu „górale” mają pięć punktów i zajmują ósme miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy. Wisła ma tylko jedno oczko mniej, ale jest dopiero trzynasta.

– Tuż po wtorkowym meczu z Wisłą Kraków byliśmy bardzo źli, bo znów nie udało nam się wygrać z Białą Gwiazdą. Musimy jednak wyciągnąć odpowiednie wnioski z tej porażki, aby kolejne spotkanie było w naszym wykonaniu jeszcze lepsze – mówi kapitan Bartłomiej Sielewski.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->