Rejestracja i logowanie

Złe dziewczyny z Płocka

Sport 09-11-2017 Autor: Michał Michalak Foto: profil facebookowy Bad Girls.
0

To na szczęście tylko nazwa drużyny, bo szczypiornistki Bad Girls chcą co prawda pokazać swoją drugą stronę, ale tylko na boisku.

Amatorski zespół piłki ręcznej kobiet powstał we wrześniu ubiegłego roku z inicjatywy Marzeny Bachurskiej, niegdyś zawodniczki Jutrzenki. Dzięki pomocy klubu Bad Girls nie tylko zorganizowały nabór do drużyny, ale również mogły w poprzednim roku korzystać z hali sportowej Politechniki Warszawskiej, którą wynajmują do tej pory, choć już za własne pieniądze. Za pośrednictwem strony internetowej i profilu facebookowego Jutrzenki wiadomość o powstaniu nowej drużyny szybko się rozeszła, natomiast swoje zrobiła też tzw. poczta pantoflowa. Zawodniczki, które zgłosiły się na inauguracyjny trening - poza pewnymi wyjątkami - nie znały się wcześniej, więc dopiero ponad rok po pierwszych zajęciach można powiedzieć, że Bad Girls tworzą zgrany team zarówno na boisku, jak i poza nim. Co ciekawe, po wyselekcjonowaniu odpowiednio licznej grupy piłkarek okazało się, że praktycznie każda z nich w przeszłości krótko lub trochę dłużej próbowała swoich sił na parkiecie, z czego większość rzucała piłkę właśnie w Jutrzence; dodatkowo w drużynie ekstraklasowej z Koszalina występowała niegdyś Anna Błażejewska, a Monika Rutkowska - nawet w lidze islandzkiej.

 

- Ja grałam w Jutrzence, a później w Starcie Gdańsk i tamtejszym AZS-ie AWF - mówi środkowa rozgrywająca Marzena Bachurska, spiritus movens Bad Girls. - Teraz znowu mam taką możliwość, bo 7 października wzięłyśmy udział w swoim pierwszym amatorskim turnieju we Włocławku, gdzie zajęłyśmy 7. lokatę na 10 ekip. Pojechałyśmy tam przede wszystkim, żeby się sprawdzić, zobaczyć, jaki jest poziom, i myślę, że nie dałyśmy plamy, choć w czasie pierwszego spotkania było trochę stresu. Muszę przyznać, że kilka zespołów, w tym jeden złożony z byłych reprezentantek Polski, grało naprawdę dobry handball, więc cieszymy się, że miałyśmy okazję tam wystąpić.

 

 

Mimo że do końca tego roku zostało jeszcze kilka tygodni, to płocczanki nie próżnują i planują już udział w kolejnych turniejach na przyszły rok. Na pewno można się ich spodziewać w Gdańsku 21-22 kwietnia, w pierwszym tygodniu czerwca w Koronowie i ponownie we Włocławku, gdzie będą rywalizować na przełomie września i października. Piłkarki nie wykluczają także udziału w rozgrywanych mniej więcej w połowie roku mistrzostwach Polski masters 33+, gdzie rywalizują jednak zawodniczki, które niedawno skończyło swoję przygodę z ekstraklasą - zdaniem Bachurskiej ich poziom jest wyższy niż np. w I lidze.

 

- Na razie trenujemy raz w tygodniu, a od niedawna mamy nowego trenera, który ma nam trochę pomóc w przygotowaniach - dodaje występująca na lewym bądź prawym rozegraniu Żaneta Witkowska, która również ma za sobą przeszłość w Jutrzence. - Trudno byłoby nam spotykać się częściej, bo każda z nas ma jeszcze swoje obowiązki i w pracy, i w domu. Z tego też względu w ogóle nie myślimy o tym, by występować choćby w III lidze, bo na pewno nie starczyłoby nam czasu. Nasze rodziny są natomiast bardzo zaangażowane w nasze hobby i często zabieramy ze sobą na zajęcia naszych partnerów czy dzieci. Mamy z ich strony duże wsparcie i cieszę się, że możemy pogodzić granie w piłkę ręczną z życiem prywatnym i zawodowym.

 

 

Skład Bad Girls jest ciagle otwarty i cały czas mogą się do niego zgłaszać nowe zawodniczki. W klubie trenuje obecnie 14-15 piłkarek w różnym wieku, bo różnica między najmłodszą a najstarszą to mniej więcej 20 lat.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->