Rejestracja i logowanie

SPR Handball wygrywa, ale goście stawili dzielny opór

Sport 03-12-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Michał Michalak.
1

Szczypiorniści z Płocka pokonali w ostatnim meczu I rundy III ligi warszawsko-mazowieckiej MKS Prus-Pogoń Siedlce 37:21 (15:11) i zakończyli ją na 1. miejscu w tabeli z kompletem zwycięstw, będąc jedyną niezwyciężoną drużyną w całych rozgrywkach.

W I połowie goście postawili im jednak trudne warunki. Dużo niżsi, ale przy tym znacznie szybsi i zwrotniejsi rozgrywający MKS-u swobodnie manewrowali między obrońcami gospodarzy, w błyskawicznym tempie przerzucając piłkę z jednej strony na drugą w poszukiwaniu dobrej okazji do rzutu. Do tego dwa razy “kropnął” z dystansu Arkadiusz Zbucki i stało się jasne, że o złamanie rywali będzie wyjatkowo trudno. SPR-owi udało się odskoczyć dopiero w 9. minucie (5:2), gdy rzut karny wykorzystał Jarosław Suski. Na przyjezdnych nie zrobiło to jednak wielkiego wrażenia, bo doprowadzili do remisu po 8, w czym duża zasługa Wojciecha Tchórzewskiego i Jakuba Kryszczuka. Suskiego dzielnie wspomagał natomiast Adrian Piórkowski, ale co z tego, skoro w 27. minucie na tablic wyników ciągle był remis (11:11). Końcówka tej odsłony była jednak w wykonaniu SPR-u iście piorunująca, bo podopieczni Krzysztofa Modrzejewskiego rzucili od tego stanu 4 bramki, nie tracąc ani jednej, i zeszli do szatni przy prowadzeniu 15:11.

 

Druga połowa nie przyniosła niestety aż tylu emocji. Obrona płocczan weszła na dużo wyższe obroty i zaczęła grać bardziej agresywnie, a kilkoma świetnymi interwencjami popisał się Przemysław Witkowski, który jeszcze w pierwszych 30 minutach zmienił Radosława Rozumka. Goście wyraźnie nie mieli pomysłu na grę i przestali wykorzystywać swój największy atut, czyli atak pozycyjny, gubiąc się w przeprowadzanych na siłę indywidualnych akcjach, a do tego sprawiali wrażenie bardzo zmęczonych. W ich szeregach poniżej dobrego poziomu nie zszedł tylko filigranowy bramkarz Jakub Altin i lewy rozgrywający Kamil Kicka, którego “bomby” przełamywały nawet ręce Witkowskiego. W 39. minucie było już 20:13, a gospodarze nie mieli zamiaru odpuszczać. Po stronie MKS-u mnożyły się straty, co skwapliwie wykorzystywał w kontrach m.in Konrad Koper. Tempa nie zamierzał też zwalniać Suski, który od stanu 22:15 do 30:18 zdobył dla SPR-u aż 6 bramek. W koncówce meczu na boisku trwały już prawdziwe “dożynki”, czemu nie zapobiegły dwa czasy, o które poprosił w międzyczasie trener gości Michał Kluczek.

 

- Wyszliśmy na boisku trochę za bardzo rozluźnieni - powiedział po spotkaniu rozgrywający SPR-u Adrian Piórkowski. - Zamiast konsekwentnie budować przewagę pozwoliliśmy rywalom złapać wiatr w żagle, a dobrze wiemy, że w meczu z liderem, jedyną niepokonaną drużyną w lidze każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony. Trzeba też oddać gościom, że potrafili nas zmusić do wysiłku: byli wybiegani, środkowy fajnie “mieszał” i mieli szybkich skrzydłowych, więc biegali za nami i biegali, ale w końcu udało się złamać ich opór. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że musimy przede wszystkim poprawić obronę, co pomoże zbudować wiekszą przewagę, i tak też się stało; rywale nie wiedzieli, co się dzieli, grali w siedmiu w polu, a i tak nie dawali rady, bo my po przechwytach rzucaliśmy do ich bramki zza połowy.

 

- Ten mecz pokazał, że trzeba grać od 1. minuty do ostatniej - dodawał trener płocczan Krzysztof Modrzejewski. - Pierwsza połowa nie była najlepsza w naszym wykonaniu i złożyło się na to kilka czynników, ale w szatni wszystko sobie wyjaśniliśmy, dlatego w drugich 30 minutach zagraliśmy odważniej w obronie i lepiej “ustawiliśmy” obrotowego. Przede wszystkim zaprezentowaliśmy się jednak bardziej zespołowo, bo wcześniej za dużo było indywidualnych zagrań. Najważniejszy jest mimo wszystko wynik, bo to było przecież nasze ostatnie spotkanie w tym roku.

 

 

SPR: Rozumek, Witkowski, Kinalski 1 - Koper 5, Dembiński 1, Zalewski 1, Frączek 1, Piórkowski 7, Iwaniak 1, Suski 12, Komorowski 2, Kosiński 1, Sztorc 2, Wypych 2, Opalski 1.

komentarze (1)
Dodaj komentarz

filigranowy bramkarz pozdrawia!!!

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->