Rejestracja i logowanie

Są kolejne medale. Janek Domeradzki o włos od szczęścia

Sport 09-08-2017 Autor: ToP Foto: PTW Płock
0

Na torze regatowym Malta w Poznaniu rozegrane zostały Młodzieżowe Mistrzostwa Polski (U23) i Mistrzostwa Polski Młodzików. Ekipa Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego wróciła z nich bogatsza o kolejne medale.

Do Poznania wyjechała ekipa, która składała się z dziewięciu młodzieżowców i czterech młodzików na co dzień reprezentujących Płockie Towarzystwo Wioślarskiego. Aż sześciu z nich to uczniowie Szkoły Mistrzostwa Sportowego przy Zespole Szkół Technicznych „Siedemdziesiątka”.
Czwórka bez sternika w składzie: Michał Sobiecki, Adrian Pawłowski, Łukasz Krajewski i Piotr Witkowski popłynęła bardzo dobrze, dając się wyprzedzić jedynie osadzie AZS-u UMK Toruń. Dzięki temu płocczanie obronili tytuł wicemistrzowski z ubiegłego roku.
W finałowym wyścigu czwórek ze sternikiem lwi pazur pokazała płocka osada, którą tworzyli Kuba Aleksandrowicz, Bartek Donarski, Piotrek Witkowski, Kuba Bartkowiak i sternik Kuba Opasiński. Jeszcze 500 metrów przed metą płocczanie zajmowali trzecie miejsce, ale końcówka należała do nich. Popisali się doskonałym finiszem, dzięki któremu zajęli drugie miejsce, tracąc zaledwie jedną sekundę do zwycięzców.
W rywalizacji ósemek osada PTW ze startu wyszła na trzecim miejscu. W połowie dystansu  strata do prowadzącej osady szczecińskiego AZS-u wynosiła całą długość łodzi czyli około 20 metrów. Płocczanie ruszyli do odrabiania strat i dzięki finiszowi zajęli drugie miejsce. W płockiej ósemce płynęli: Łukasz Krajewski, Adrian Pawłowski, Bartek Donarski, Michał Sobiecki, Piotr Witkowski, Patryk Zajączkowski, Piotr Szczepański, Kamil Kamiński Jakub Opasiński na sterze. 
– Taktyka okazała się dobra, lecz sprzęt, niestety wysłużony… Stara i miękka łódź jest zdecydowanie gorsza od tych, którymi dysponuj rywale. Szczególnie na starcie nie ma szans z nowymi sztywnymi łodziami – konkluduje prezes Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego Jacek Karolak. 
Łukasz Krajewski i Adrian Pawłowski zajęli najbardziej nielubiane przez sportowców czwarte miejsce. Ich rezultat w bardzo mocno obsadzonej dwójce bez sternika należy uznać za spory wyczyn.
Bez medalu do Płocka wrócili młodzicy, z których najbliższy szczęścia był skifista Piotr Brudzyński. Dzięki wygraniu swojego przedbiegu zapewnił on sobie bezpośredni awans do finału. Niestety, w walce o medale przeszkodziły mu wysokie fale i musiał zadowolić się czwartym miejscem. Eryk Serafin i Karol Budziński zajęli szóste miejsce w rywalizacji dwójek, a Inga Lipińska sklasyfikowana została na dziesiątym miejscu w rywalizacji skifistek.
Gdy na poznańskiej Malcie rywalizowali młodzicy i młodzieżowcy, Janek Domeradzki startował w Mistrzostwach Świata Juniorów, które odbywały się w Trokach na Litwie. Czwórka podwójna, w której płynął Polak, po wygranym biegu repasażowym awansowała do półfinału. W walce o awans do finału zdarzyła się bezprecedensowa sytuacja. Aż trzy osady wpłynęły na metę niemal równocześnie. Grecy, Polacy i Niemcy płynęli tak blisko siebie, że o kolejności rozstrzygać musiał fotofinisz. Niestety, okazało się, że Polacy sklasyfikowani zostali na czwartym miejscu i pożegnać się musieli z marzeniami o wysokich lokatach. W finale B nie wystarczyło im już sił na walkę o czołowe miejsca i ostatecznie zadowolić się musieli jedenastą lokatą. 
– Start w Mistrzostwach Świata Juniorów był dla Janka największym wydarzeniem sportowym w życiu – komentuje prezes Jacek Karolak. – On ma dopiero 17 lat i jeszcze w przyszłym roku będzie juniorem. A to daje mu dobre perspektywy na przyszłoroczne starty w reprezentacji.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->