Rejestracja i logowanie

Królewscy Płock celują w awans (zdjęcia)

Sport 09-08-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Michał Michalak.
0

Piłkarki Królewskich Płock przed ponad tygodniem wznowiły treningi przed nowym sezonem. Mimo że do zakończenia przygotowań został niespełna miesiąc, to podopieczne Adriana Piankowskiego myślą już powoli o tym, co się może wydarzyć w trakcie najbliższych rozgrywek.

Płockie piłkarki przez cały lipiec miały wolne, choć większość z nich ćwiczyła na własną rękę, by nie mieć problemu z wejściem w cięższy trening.

- Ja mieszkam za Płockiem, więc przede wszystkim dużo jeździłam na rowerze - mówi kapitan drużyny Klaudia Stradomska. - Wykonywałam ponadto proste ćwiczenia, które zalecał trener, jak brzuszki, przysiady czy pompki. Miałam gdzieś z tyłu głowy to, że na początku sierpnia wracamy do zajęć, wiec starałam się sama siebie kontrolować, natomiast na pewno zdążyłam odpocząć od piłki, której w tym czasie nie kopałam. Jedyne, co nam na razie przeszkadza, to upały, bo w takich warunkach na pewno trudno się trenuję, ale poza tym nie miałam większego problemu, by wejść na wyższe obroty.

 

W przerwie letniej Królewskich opuściła tylko jedna zawodniczka, co teoretycznie daje trenerowi Piankowskiemu duży komfort przy budowie zespołu zdolnego wywalczyć upragniony awans do II ligi. - Jedna, ale za to bardzo ważna - dodaje Stradomska. - Ania Wojtkowska, która grała na środku obrony, była podporą naszej defensywy i nie raz ratowała nam tyłek (śmiech). Co prawda nie ma ludzie nie do zastąpienia, ale akurat jej będzie nam bardzo brakować. Z drugiej strony to także szansa dla pozostałych dziewczyn, by zająć jej miejsce i pokazać się z jak najlepszej strony. Mam nadzieję, że w czasie okresu przygotowawczego reszta zawodniczek będzie to miała na uwadze i powalczy z całych sił o pierwszy skład. Myślę, że w tym roku to nawet nie tyle, że chcemy, ale powinnyśmy awansować. Pierwszy raz od dłuższego czasu zostajemy w prawie niezmienionym składzie i musimy to wykorzystać - kończy Stradomska.

 

Promocja do II ligi to również cel minimum i maksimum dla występującej w Królewskich od kilku lat Marty Hućko. - Czas to głośno powiedzieć: w tym sezonie trzeba awansować - mówi bramkarka. - To dla nas dobry czas, bo wszystko układa się tak, by osiągnąć ten cel już w najbliższych rozgrywkach. Wydaje mi się, że jesteśmy już na tyle mocne, że nie musimy się już oglądać na rywalki jak w poprzednich latach, bo jeśli zagramy to, co potrafimy, to powinno być dobrze - kwituje.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->