Rejestracja i logowanie

Damian Kwiatkowski: Najpierw futbol, później nauka

Sport 12-08-2017 Autor: Michał Michalak Foto: materiały prywatne Damiana Kwiatkowskiego.
0

20-letni płocczanin od prawie roku gra w Panthers Wrocław, czyli najbardziej utytułowanym klubie futbolu amerykańskiego w Polsce. Swoje pierwsze kroki w tej dyscyplinie stawiał jednak w Mustangs Płock, gdzie występował w latach 2014-2016.

- Trafiłem na trening w kwietniu 2014 roku i to był mój pierwszy kontakt z tym sportem - wspomina. - Poznałem tutaj wielu wspaniałych ludzi, którzy stali się moimi przyjaciółmi, i zawsze chętnie się z nimi spotykam, gdy przyjeżdżam do Płocka. Jednym z nich jest na pewno Paweł Kęsy, którego uważam za świetnego trenera, a do tego - dobrego kolegę, bo mimo że jest między nami pewna różnica wieku, to on poza boiskiem nigdy nie dawał nam odczuć, że stawia się gdzieś ponad młodszymi zawodnikami. W ogóle moje 2 lata spędzone w drużynie oceniam jako niesamowite przeżycie, bo mam takie wrażenie, że nawet gdybym nie uprawiał już tej dyscypliny, to miałbym ze wszystkimi poznanymi tutaj osobami takie same relacje, jakie mam teraz.

 

Kwiatkowski od pierwszego treningu pokazywał duży talent, dlatego trener Kęsy szybko postanowił, że będzie on pełnił najważniejszą funkcję w zespole, czyli zostanie rozgrywającym. - Przy wyborze odpowiedniej osoby na tę pozycję w pierwszej kolejności kieruję się tym, jaki ma ona charakter, czy nie boi się odpowiedzialności, czy potrafi być liderem - mówi szkoleniowiec ‘Mustangów’. - Damian nie dość, że spełniał wszystkie te warunki, to jeszcze bardzo dobrze rzucał piłkę, więc nawet nie dawał mi wyjścia - po prostu musiałem na niego postawić. Poza tym praca z nim była bardzo przyjemna, bo szybko przyswajał sobie wszystkie nowinki taktyczne, a do tego był tytanem pracy; czasami trzeba go było hamować, a nie - zachęcać do większego wysiłku. Nie mam wątpliwości, że to najlepszy zawodnik, jakiego kiedykolwiek trenowałem, i żałuję, że od nas odszedł, bo mogłem go stawiać za wzór dla innych graczy. Myślę, że tacy futboliści, jak Igor Gierski czy Kacper Bogdański, dużo się od niego nauczyli i to teraz procentuje. Damian jest co prawda indywidualistą, ale na boisku zawsze myślał tylko o zespole i potrafił przekuć swoje osobiste ambicje w dobry wynik drużyny.

 

Kwiatkowski zakończył swój pobyt w Płocku, zdobywając razem z Mustangs wicemistrzostwo Polski PLFA 8, czyli 8-osobowej odmiany futbolu amerykańskiego. - Chciałem dalej się rozwijać, a do tego - móc łączyć studia z grą, dlatego postanowiłem o przeprowadzce - kontynuuje rozgrywający. - Zastanawiałem się tylko nad dwoma kierunkami: Warszawą i Wrocławiem i występami w zespole, odpowiednio, Eagels lub Panthers. Ostatecznie wybrałem tę drugą opcje, którą łączę z nauką na wrocławskim AWF-ie, i nie na pewno nie żałuję tej decyzji. Na razie jestem zawodnikiem drugiej drużyny “Panter”, ale znajduję się również w tzw. practice squad pierwszego zespołu, co znacza, że w każdej chwili mogę dostać powołanie do jego kadry meczowej. Na pewno nie jest łatwo, by się tam przebić, bo moimi rywalami do gry są Amerykanin Timothy Morovick, wybrany MVP ostatniego finału Topligi, i Bartosz Dziedzic, który jest rozgrywającym reprezentacji Polski. To oznacza, że muszę dawać z siebie wszystko na każdym kroku, bo nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się szansa na zaprezentowanie swoich umiejętności w I zespole. Na szczęście sztab szkoleniowy, na czele z głównym trenerem Nickiem Johansenem, poświęca mi dużo uwagi i dba o to, bym się harmonijnie rozwijał. W klubie przygotowali też dla mnie plan B, bo gdyby z biegiem czasu okazało się, że postępy, jakie robię, to za mało, by móc prowadzić grę Panthers, to być może zostanę przestawiony na inną pozycję. Nie jest to dla mnie idealne rozwiązanie, bo od pierwszego treningu futbolu amerykańskiego występuję jako quarterback, ale nie mam też żadnej obsesji, by ograniczać się tylko do tej pozycji, więc generalnie jestem otwarty na zmiany.

 

Po 5. kolejkach grupy zachodniej PLFA 2, w której występują Panthers B, wrocławianie z kompletem punktów są na 1. w tabeli i zapewnili już sobie awans do ćwierćfinału rozgrywek. Kwiatkowski wystąpił w 3 spotkaniach (w ostatnich 2 pauzował z powodu kontuzji) i zebrał bardzo dobre recenzje, zgarniając jedną statuetkę dla najlepszego zawodnika całego meczu. Cel jego drużyny to mistrzostwo PLFA 2, choć filozofia klubu sprowadza się bardziej do przygotowywania do zasilenia I zespołu jak największej liczby graczy Panthers 2. Oby wkrótce znalazł się wśród nich płocczanin Damian Kwiatkowski.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->