Rejestracja i logowanie

Płockie szczypiornistki pewnie ogrywają wicelidera

Sport 10-12-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Michał Michalak.
0
Płockie szczypiornistki pewnie ogrywają wicelidera

W ostatnim w tym roku meczu grupy A I ligi Jutrzenka Płock po bardzo dobrej grze pokonała u siebie ChKS Łódź 24:21 (17:12). Dzięki temu zwycięstwu podopieczne Marcina Krysiaka zakończyły I rundę rozgrywek z dodatnim bilansem (5 wygranych przy 4 porażkach), zajmując 5. miejsce w tabeli.

Początek dzisiejszego spotkania zdecydowanie należał do płocczanek, który już w 7. minucie wyszły na prowadzenie 6:3. Ich grę w ataku błyskotliwie prowadziła kapitan Aleksandra Rędzińska, która sprawiedlwie rozdzielała piłki między pozostałe szczypiornistki, a dodatkowo sama 2-krotnie wpisała się na listę strzelczyń. Dodatkowo dzięki agresywnej i szybko przemieszczajacej się obronie Jutrzenki nie najlepiej funkcjonowała najsilniejsza broń ChKS-u, czyli lewe rozegranie, bo po rzutach Martyny Gomółki piłka albo nieznacznie mijała bramkę gospodyń, albo zatrzymywała ją golkiperka Justyna Brudzyńska, która świetnie współpracowała z koleżankami z defensywy. W 19. minucie płocczanki prowadziły już 11:6, grając odważnie i pomysłowo w ataku, gdzie indywidualnymi umiejętnościami popisywały się kołowa Aneta Szczechowicz, prawoskrzydłowa Paulina Dąbrowska i występująca na lewym rozegraniu Emilia Bałdyga. Trener przyjezdnych Tomasz Walicki nie miał wyboru i poprosił o przerwę, ale Jutrzenka wcale nie miała zamiaru zwalniać, i dowiozła przewagę do końca I połowy.

 

W 2. odsłonie trener rywalek postawił wszystko na jedną kartę, bo nie mając sposobu na Rędzińską i Bałdygę (do przerwy 8 bramek), przydzielił im indywidualne krycie. Ta taktyka szybko przyniosła efekt, bo ChKS zmniejszył straty do 3 bramek (16:19), ale po chwili to płocczanki odpowiedziały 3 kolejnymi golami. Po “odcięciu” dwóch podstawowych rozgrywających Jutrzenki ciężar gry w tym fragmencie spotkania wzięła na siebie wchodząca z ławki Marta Krysiak, który była trudna do upilnowania dla łódzkich obrończyń. Przy stanie 22:16 2-minutową karę otrzymałą Natalia Maruszewska, ale przyjezdne nie potrafiły tego wykorzystać, bo dwa rzuty karne obroniła druga golkiperka Jutrzenki Marta Ciszewska. Mimo tego że łodzianki coraz bardziej naciskały, to gospodynie były zbyt zdeterminowane, by oddać w tym meczu zwycięstwo. Niebezpiecznie zrobiło się tylko w 56. minucie, gdy po trafieniu Natalii Szmigielskiej ChKS doszedł na 20:23, ale szczypiornistki z Łodzi nie zdobyły już później bramki przez kolejne 3 minuty. Co prawda druga połowa stała na dużo niższym poziomie niż pierwsza, bo obu ekipom udzielił się stres, ale tę próbę nerwów również wygrała Jutrzenka.

 

- Przede wszystkim świetnie “weszliśmy” w mecz, grając konsekwentnie w ataku i super w obronie - mówi trener Jutrzenki Marcin Krysiak. - ChKS miał przez to duże problemy ze zdobywaniem bramek i mogliśmy w spokoju budować przewagę. Może trochę szkoda, że w 2. odsłonie trochę wcześniej nie opanowaliśmy emocji, co nie zmienia faktu, że byliśmy w tym spotkaniu dużo lepsi. Z dobrej strony pokazały się ponadto zawodniczki, które weszły z ławki, ale my na to pracujemy na treningach. Nie ukrywam, że po ostatnim pojedynku wyjazdowym w Gnieźnie, gdzie minimalnie przegraliśmy, była w nas taka sportowa złość, którą dzisiaj zaprezentowaliśmy. Cieszę się, że w meczu z wiceliderem tabeli nie przestraszyliśmy się i pokazaliśmy to, co mamy najlepsze,

 

- Tak jak mówi trener: byłyśmy bardzo złe po ostatnim spotkaniu i po prostu chciałyśmy to dziś przekuć w naszą siłę - dodaje bramkarka Justyna Brudzyńska. - Poza tym wiedziałyśmy, jakie są silne strony ChKS-u, które udało nam się zneutralizować, dzieki czemu mogłam też odbić kilka piłek. Jestem dumna z moich koleżanek, bo w drugiej połowie było naprawdę trudno, ale one wytrzymały, i za to im dziękuję. Trener ChKS-u mocno zaryzykował, bo nie ukrywam, że trochę mnie zaskoczył, ale najważniejsze, że były na to gotowe dziewczyny grające w polu. Cieszę się, że możemy w dobrych nastrojach udać się na przerwę, by ze zdwojoną energią wrócić w nowym roku.

 

Kolejne spotkanie Jutrzenka rozegra dopiero 20 stycznia, gdy jej rywalem będzie lider grupy A SMS II Płock.

 

Jutrzenka: Brudzyńska, Ciszewska - Dąbrowska 3, Stasiak 1, Rędzińska 2, Pawłowska 2, Szczechowicz 7, Bałdyga 8, Maćkiewicz, Trepka, Nowak, Krysiak 1, Olszewska, Maruszewska.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->