Rejestracja i logowanie

Jest co świętować: SPR Handball liderem po I rundzie

Sport 07-12-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Michał Michalak.
0
Jest co świętować: SPR Handball liderem po I rundzie

6 wygranych meczów i komplet 18 punktów oraz bilans bramkowy 226:140 - to dorobek płockich szczypiornistów na półmetku III ligi warszawsko-mazowieckiej. Droga awansu do wyższej klasy rozgrywkowej szeroko otwarta, choć jak zgodnie podkreślają trener Krzysztof Modrzejewski i prezes klubu Rafał Marzec, w rundzie rewanżowej będzie o wiele trudniej.

Dla SPR-u Handball to debiut na tym poziomie rozgrywkowym, bo drużyna złożona z fanów Orlen Wisły rywalizowała wcześniej tylko w turniejach amatorskich. Mimo to już przed sezonem wszyscy wspólnie zadeklarowali, że ich pierwszym celem jest zakończyć rundę jesienną na pozycji lidera.

 

- Stanęliśmy na wysokości zadania nie tylko od strony sportowej, lecz również organizacyjnej - mówi prezes klubu Rafał Marzec. - Najtrudniej było chyba spełnić nasze oczekiwania względem samych siebie, bo podeszliśmy do całej sprawy bardzo ambitnie. Dodatkowo mam satysfakcję z tego, że rozgrywaliśmy mecze w różnych składach personalnych, a i tak byliśmy w stanie utrzymać wysoki poziom gry, co pokazuje, że mamy długą i solidną ławkę i że warto było dać szansę na zaistnienie tak dużej grupie chłopaków.

 

 

Swoją szansę otrzymał także Krzysztof Modrzejewski, który wrócił na ławkę trenerską po krótkiej przerwie.

 

- Od ponad 20 lat jestem nauczycielem wychowania fizycznego, ale przez kilka lat pracowałem też z grupami młodzieżowymi Jutrzenki, i muszę przyznać, że brakowało mi trochę tej adrenaliny związanej z treningami, meczami i całą tą otoczką. Na szczęście nie ma to większego w wpływu na moje życie osobiste, bo staram się zachować równowagę między czasem poświęcanym dla rodziny i dla chłopaków.

 

 

Czy trudno było się przestawić z trenowania nastolatek na prowadzenie zajęć z dorosłymi mężczyznami?

 

- I tak, i nie - dodaje Modrzejewski. - Treningi u obu grup bardzo się od siebie nie różnią, ale za to ważny jest sposób ułożenia sobie relacji z jednymi i z drugimi. To chyba oczywiste, że u początkujących sportowców kontakt indywidualny musi być częstszy, by nie było wątpliwości, jakie są moje oczekiwania, a jakie ich. Nieodzowna jest też większa cierpliwość i pewien dystans, by nie spodziewać się od razu nie wiadomo jakich efektów. W III lidze mam natomiast prawo wymagać więcej, bo i treningi są na wyższym poziomie, ale dla mnie osobiście nie jest to jakaś duża zmiana i szybko się w tym odnalazłem.

 

 

Mimo że SPR zdecydowanie wygrywał swoje mecze, gromiąc rywali różnicą kilkunastu bramek, to zdaniem Modrzejewskiego w II rundzie nie będzie już tak łatwo.

 

- Z pierwszej części rozgrywek jesteśmy bardzo zadowoleni, bo zrealizowaliśmy wszystko to, co sobie zakładaliśmy, ale teraz to my będziemy na świeczniku. To oznacza, że pozostałe drużyny na pewno będą na mecze z nami podwójnie zmobilizowane i my też musimy być na to gotowi. Każdy będzie chciał pokazać się na tle lidera z jak najlepszej strony, co zresztą było już widać w ostatnią niedzielę, gdy skazywana na pożarcie ekipa z Siedlec napsuła nam w 1. połowie trochę krwi. Nie jest jednak powiedziane, że my także nie zagramy jeszcze lepiej, bo przecież cały czas pracujemy nad swoją grą i staramy się wyeliminować choćby najdrobniejsze mankamenty. Do tego liczymy również na powrót kołowego Dominika Skrockiego, który dochodzi do siebie po kontuzji.

 

- Na pewno czeka nas jeszcze dużo pracy nad obroną, która jest punktem wyjścia do coraz lepszej postawy - dodaje Marzec. - Gramy jednak nie tylko dla siebie, ale i dla naszych kibiców, którzy byli z nami m.in. na meczu wyjazdowym w Łodzi; w związku z tym chcemy za każdym razem, gdy pojawiamy się na boisku, stworzyć dobre widowisko. Widzę, że na razie wszyscy są zadowoleni. To jest jednak jeszcze czas, kiedy testujemy samych siebie, i my sami do końca nie wiemy, na co nas tak naprawdę stać. Liga zweryfikowała na plus nasze możliwości, a fanów w hali też jest coraz więcej, więc mam nadzieję, że będziemy podążać w tym kierunku.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->