Rejestracja i logowanie

Mon-Pol z drugą porażką z rzędu

Sport 07-12-2017 Autor: Michał Michalak Foto: profil facebookowy Mon-Polu Płock.
0
Mon-Pol z drugą porażką z rzędu

Płockie koszykarki przegrały na wyjeździe w meczu 10. kolejki grupy A I ligi z Politechniką Gdańską 51:69 (9:19, 26:13, 20:15, 14:4). Mimo 2. porażki z rzędu podopieczne Ireneusza Jasińskiego nadal zajmują wysokie, 4. miejsce w tabeli z bilansem 6 zwycięstw i 3 przegranych.

Początek spotkania w Gdyni nie zapowiadał czarnego scenariusza. Po celnym rzucie za 2 punkty Lucyny Kotonowicz płocczanki prowadziły po niespełna 6 minutach 10:2, a chwilę później po kolejnej skutecznej akcji, tym razem w wykonaniu Patrycji Kaczor, było już nawet 19:7 – to było najwyższe prowadzenie Mon-Polu w tym spotkaniu.

 

Druga kwarta rozpoczęła się od agresywniejszej gry gospodyń, które przeszły dodatkowo na obronę strefową, co powodowało, że w szeregach płocczanek mnożyły się straty; na punkty w ekipie Politechniki zamieniała je głównie Martyna Pyka, która zdobyła w tej odsłonie aż 12 “oczek”. Niska skuteczność podopiecznych Ireneusza Jasińskiego w rzutach za 3 zmusiła je do kierowania większej liczby piłek pod kosz, gdzie dla odmiany świetnie radziła sobie Grażyna Witkoś. Dzięki jej dobrej grze w końcówce 2. “ćwiartki” Mon-Pol odrobił część strat i do przerwy przegrywał tylko 32:35.

 

Początek 3. kwarty to znowu lepsza postawa płocczanek, które w 24. minucie wyszły nawet na prowadzenie 40:39. Wtedy do ataku znowu przystąpiły gdańszczanki: od stanu 43:42 zdobyły 9 “oczek”, nie tracąc ani jednego, i ostatecznie zakończyły tę część gry z 8-punktowym prowadzeniem. Niestety, o ostatniej odsłonie zawodniczki trenera Jasińskiego chciałyby jak najszybciej zapomnieć. W ciągu niespełna pierwszych 4 minut rzuciły tylko dwa kosze, a przez pozostałe 6 - ani jednego. Płocczankom brakowało pomysłu na rozmontowanie dobrze działającej defensywy Politechniki, co skutkowało m.in. dwoma błędami 24 sekund w ich wykonaniu.

 

W całym spotkaniu koszykarki Mon-Polu trafiły tylko dwie “trójki” na 17 prób, a dodatkowo popełniły aż 20 strat. Nie udało im się ponadto wykorzystać dobrej postawy “na desce”, bo aż 13 zbiórek w ataku i 32 ogółem nie przyniosło zbyt wielu punktów z ponowionych akcji.

 

- Zagraliśmy kolejne słabe spotkanie i znowu nie potrafiliśmy znaleźć odpowiedzi na obronę strefową rywalek - powiedział po spotkaniu trener Ireneusz Jasiński. - Co prawda gospodynie zagrały w defensywie dobre spotkanie, ale my pudłowaliśmy też z czystych pozycji. Brakowało timingu, wyczucia tempa podania czy ruchu do piłki, a zamiast tego pojawiały się błędy. Naszym gwoździem do trumny znowu okazały się rzuty wolne - w 3. kwarcie mogliśmy dzięki nim zbliżyć się do przeciwniczek i spowodować, by to one zaczęły się trochę denerwować, ale nie zrobiliśmy tego, i możemy teraz już tylko żałować straconej szansy.

 

 

Kolejne spotkanie koszykarki rozegrają już w najbliższą o niedzielę o 17, gdy podejmą sąsiadujący z nimi w tabeli MPKK Sokołów SA Sokółow Podlaski.

 

Mon-Pol: Pytlarczyk 11, Kotonowicz 12, Kaczor 4, Misiek 6 (9 zb.), Witkoś 12 (11 zb.) oraz Plucińska 2, Tyczkowska 4, Dzierbicka.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->