Rejestracja i logowanie

Seniorki i juniorki MUKS Volley-PWSZ znowu na plusie (zdjęcia)

Sport 25-11-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Jacek Sobański/profil facebookowy MUKS Volley-PWSZ Płock.
0

Te pierwsze pokonały u siebie MKS “Olimp” Mińsk Mazowiecki 3:0 (13, 11, 13), a ich młodsze kolażanki rozprawiły się na wyjeździe z UMKS-em MOS Wola Warszawa w czterech setach (-17, 21, 19, 16).

Dzisiejszy mecz seniorek nie miał większej historii, bo podopieczne Jerzego Chęcińskiego odprawiły rywalki w ledwie 49 minut, więc idealnie wpasowały się w znane siatkarskie powiedzenie o “godzinie z prysznicem”, jaka potrzebna jest na odniesienie przekonywującego zwycięstwa. Miażdząca przewaga MUKS-u nie podlegała dyskusji nawet na sekundę, więc trudno traktować to spotkanie w innych kategoriach niż trochę mocniejszego treningu. Dość powiedzieć, że na boisku w ogóle nie pojawiła się rewelacja pierwszych tygodni w III lidze mazowieckiej Wiktoria Kowalska, a pozostałe podstawowe zawodniczki płockiego klubu nie musiały nawet przebywać na boisku przez okrągłe trzy partie.

 

- Mogę powiedzieć to co przed tygodniem, czyli cieszę się przede wszystkim z tego, że przy tak dużej róznicy w poziomie gry między oboma zespołami nie pozwoliliśmy sobie na spadek koncentracji - mówi trener MUKS-u Jerzy Chęciński. - Byliśmy lepsi w każdym elemencie siatakrskiego rzemiosła, a wysoka różnica punktowa pozwoliła mi skorzystać z usług wszystkich zawodniczek. Każda wniosła coś do gry, a z dobrej strony pokazała się m.in. Izabela Chęcińska, która zmieniła w trakcie spotkania naszą kapitan Sandrę Niedziałkowską, choć jej także nie mogę niczego zarzucić. Co więcej, mogłem trochę poeksperymentować ze składem, bo za naszą pierwszą atakujacą Aleksandrę Kąpińską weszła po I secie nominalna przyjmująca Emilia Bąkowska, a z powodu kontuzji libero Pauliny Dądalskiej na tej pozycja wystąpiła Anna Kąpińska i również zaprezentowała się świetnie. Cały mecz na przyjęciu obok Kamili Marcinkowskiej rozegrała ponadto nasza młoda zdolna zawodniczka Natalia Kapturowska, która pokazała duży potencjał.

 

 

Zwycięstwo, choć nad dużo silniejszym rywalem, odniosły też juniorki MUKS-u, które pokonały na wyjeździe UMKS MOS Wola Warszawa. Podobnie jak w ostatnim spotkaniu z Legionovią podopieczne Jerzego Chęcińskiego niemrawo rozpoczęły spotkanie, ale ich gra z seta na set była coraz lepsza, dzięki czemu wygrały pozostałe partie bardzo pewnie. Jest to o tyle cenna victoria, że odniesiona nad rywalem, z którym płocczanki w I rundzie przegrały gładko 0:3.

 

- Po takim meczu trudno wyróżnić mi jakąkolwiek siatkarkę, bo wszystkie pokazały spore umiejętności - dodaje Chęciński. - Przede wszystkim zagraliśmy zespołowo, dzięki czemu świetnie funkcjonował nasz system blok-obrona. W następstwie tego podbijaliśmy dużo piłek, z których większość zamieniliśmy w kontrach na punkty. Za 2. seta pochwaliłbym naszą rozgrywającą Kingę Kowalczyk, która dała sygnał do ataku bardzo dobrym serwisem, posyłając na stronę rywalek trudne do odbioru zagrywki, co pozwoliło wypracować nam kilkupunktową przewagę.

 

 

MUKS: Niedziałkowska, Kąpińska Aleksandra, Ostrowska, Lubiak, Marcinkowska, Kapturowska oraz Kąpińska Anna (l), Chęcińska, Bąkowska.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->