Rejestracja i logowanie

Trudna, ale zwycięska, przeprawa Mon-Polu

Sport 19-11-2017 Autor: Michał Michalak Foto: profil facebookowy Mon-Polu Płock.
0

W meczu 8. kolejki grupy A I ligi płockie koszykarki pokonały na wyjeździe SMS PZKosz Łomianki 66:61. Płocczanki nadal są liderkami tabeli z dorobkiem 6 zwycięstw i tylko jednej porażki.

Początek spotkania nie był jednak w wykonaniu podopiecznych Ireneusza Jasińskiego najlepszy. Po kilku niecelnych rzutach przegrywały one 8:13, ale na szcześcia trochę ożywienia w ich szeregi wprowadziły wchodzące z ławki Natalia Tyczkowska i Kinga Dzierbicka - po lay-upie tej drugiej zrobiło się po 18. W II kwarcie atak płocczanek wcale nie był lepszy, bo po niespełna 5 minutach tej części gry rzuciły one ledwie 3 “oczka”. Słabą postawę w ofensywie Mon-Pol rekompensował sobie dobrze działającą obroną strefową, co sprawiało, że wynik cały czas oscylował wokół remisu. Koniec tej “ćwiartki” był jednak w wykonaniu płocczanek iście piorunujący, bo od stanu 27:29 zdobyły one 9 punktów z rzędu i zeszły na przerwę z prowadzeniem. Rezultat po stronie gospodyń “trzymała”głównie silna skrzydłowa Julia Niełacna - niespełna 19-letnia zawodniczka w całym meczu uzbierała 20 punktów. Od początku przedostatniej kwarty Mon-Pol konsekwentnie powiększał przewagę, wymuszając na rywalkach dużo fauli. W całym spotkaniu podopieczne trenera Jasińskiego stawały na linii rzutów wolnych aż 34 razy, choć trzeba uczciwie dodać, że ich skuteczność w tym elemencie (niespełna 62%) pozostawiała wiele do życzenia. Niespełna minutę przed końcem tej części gry płocczanki osiągnęły najwyższe w całym pojedynku - 58:42 - prowadzenie i wszystko wskazywało, że spokojnie dowiozą je do końca. Tak się jednak nie stało, bo w ostatniej “ćwiartce” SMS także przeszedł na obronę strefową, z czym Mon-Pol zupełnie nie mógł sobie poradzić. Kolejne niecelne “3”, ale tuż pudła z linii rzutów osobistych spowodowały, że przewaga płocczanek na nieco ponad 4 minuty do końca stopniała do 2 “oczek”. Mimo tego że gospodynie także nie grzeszyły skutecznością, to na obu tablicach dosłownie szalała Niełacna, która w całym spotkaniu zebrała aż 17 piłek, w tym 8 w ataku, co umożliwiało im ponowienie akcji. Gorącą atmosferę uspokoiła dopiero Patrycja Kaczor, celnie przymierzając zza łuku (64:59), a dwa “oczka” na wagę zwycięstwa zdobyła, wykorzystując wolne, Agnieszka Misiek - presji w końcówce nie wytrzymała zawodniczka SMS-u Karolina Szydłowska, która faulując silną skrzydłową Mon-Polu niecałe 2 sekundy przed końcem, została ukarana przewinieniem niesportowym.

 

- Dobrze, że wygraliśmy tę próbę nerwów, bo w ostatniej kwarcie zrobiło się niebezpiecznie - powiedział po meczu trener płocczanek Ireneusz Jasiński. - Koszykarki z Łomianek zupełnie nas zaskoczyły zmianą obrony i to wystarczyło, by moje dziewczyny zaczęły pudłować. Swoje zrobiły nie tylko emocje, ale chyba przede wszystkim zmęczenie, bo przecież nie możemy się równać z 17-18 latkami, i to jeszcze takimi o świetnych warunkach fizycznych. Mimo to moje podopieczne dostały ode mnie burę w przerwie, bo przegraliśmy “deskę” trochę zbyt wyraźnie. Do tego znowu doszły niewykorzystane wolne. Tego szkoda najbardziej, bo wykorzystując nasze doświadczenie, potrafiliśmy zmusić przeciwniczki do fauli, a gdybyśmy trafili ich kilka więcej, to mogliśmy uniknąć tej “nerwówki” - najważniejsze jednak, że wyszliśmy z tego obronną ręką.

 

 

Mon-Pol: Pytlarczyk 9, Kotonowicz 7, Kaczor 14, Misiek 10, Witkoś 15 oraz Plucińska 1, Tyczkowska 2, Dzierbicka 8.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->