Rejestracja i logowanie

'SPR doda ci skrzydeł'

Sport 15-11-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Michał Michalak.
0

W najbliższy weekend na ligowe parkiety wracają szczypiorniści SPR-u Handball Płock. Po przymusowej przerwie spowodowanej wycofaniem się z rozgrywek OTM-u Lesznowola płocczanie zagrają w sobotę na wyjeździe z ostatnią w tabeli III ligi warszawsko-mazowieckiej Anilaną Łódź - początek meczu o 17.30.

Podopieczni Krzysztofa Modrzejewskiego nie zaznali jeszcze goryczy poryżki i z dorobkiem 4 zwycięstw plasują się na szczycie tabeli. Od początku sezonu pewne miejsce w ich szeregach mają: prawoskrzydłowy Łukasz Sztorc i lewoskrzydłowy Konrad Koper. Dla tego pierwszego to powrót do ligowego szczypiorniaka po kilku latach przerwy.

 

- Mieszkam w Płocku dopiero od stycznia tego roku - mówi. - Przyjechałem tutaj z drugiego końca Polski, bo przez kilka lat byłem zawodnikiem Unii Tarnów. Występy w klubie SPR to na razie przygoda, ale myślę, że jednocześnie początek czegoś poważniejszego, przynajmniej dla mnie - jeśli się w coś angażuję, to na 100 procent, a jak drużyna będzie chciała, to zawsze pomogę: jak najbardziej, jak najdłużej, jak najwięcej.

 

 

Sztorc zaliczył w Tarnowie jeden sezon w I i trzy w II lidze.

 

- Do przeprowadzki do Płocka namówiła mnie żona, z kolei na trening SPR-u przyszedłem za sprawą Tomka Wiśniewskiego, który jest kolegą mojego teścia. Muszę przyznać, że już po pierwszych zajęciach byłem pozytywnie zaskoczony - słyszałem, że część kolegów nie miała wcześniej kontaktu z grą nawet na III-ligowym poziomie, tymczasem ich umiejętności wskazują, że stać ich na występy na jeszcze wyższym poziomie. Mówię to z ręką na sercu: dziwię się, że wielu z nich rozpoczyna swoją karierę dopiero teraz. Na razie wygląda to wszystko bardzo dobrze, bo, I to nie jest żaden banał, z meczu na mecz gramy coraz lepiej; w takim sensie, że tydzień po tygodniu dokładamy coś nowego do naszej gry albo udoskonalamy elementy, nad którymi pracowaliśmy już wcześniej. Nadal się tym cieszymy, bo czasami jest trochę więcej rywalizacji, a czasami - zabawy, ale grunt, że nie brakuje nam motywacji, by to dalej robić.

 

 

SPR Handball został założony przez kibiców Orlen Wisły Płock - czy jest tu miejsce dla tarnowianina?

 

- Trudno jest mieszkać w Płocku, nie będąc kibicem Orlen Wisły - dodaje z uśmiechem Sztorc. - W moim rodzinnym mieście liczy się tylko żużel i właśnie szczypiorniak, więc nie było trudno się przestawić. Największą satysfakcję mam jednak z powrotu na boisko, bo o tym, że będę chodził na mecze do Orlen Areny, wiedziałem już wcześniej.

 

 

Podobnie jak Sztorc także Koper wraca do wyczynowego uprawiania piłki ręcznej.

 

- Kiedyś grałem w juniorach Orlen Wisły, później także poza Płockiem. Następnie podjąłem pierwszą pracę, a w międzyczasie występowałem na piasku. Nie będę ukrywał, że najlepiej czuję się jednak w hali, więc jestem bardzo zadowolony, że znowu mam taką możliwość. Ciągnie wilka do lasu, więc gdy kolega zaproponował mi, bym dołączył do SPR-u, długo się nie zastanawiałem, zwłaszcza, że ciągle siedzi we mnie tak chęć sprawdzenia się i rywalizowania z innymi. Szczerze mówiąc, to nie jestem do końca zadowolony ze swojej gry, chociaż przynajmniej jako drużyna rozumiemy się coraz lepiej.

 

 

SPR rozegrał dotychczas u siebie dopiero dwa mecze, ale już na drugim spotkaniu widać było spore zainteresowanie kibiców.

 

- Muszę przyznać, że kibice z Białegostoku i Białej Podlaskiej, gdzie graliśmy swoje wyjazdowe pojedynki, wcale nie odstawali od naszych, a w tym drugim mieście przez cały czas był nawet głośny doping. Trochę obawialiśmy się, że w III lidze będzie to wyglądało nie najlepiej, ale na razie wszystko jest ok.

 

- Ja też cieszę się, że wzbudzamy takie zainteresowanie - dodaje Sztorc. - Na pewno lepiej się gra, gdy na nasze mecze przychodzą kibice. Myślę, że jesteśmy trochę taką alternatywą dla Orlen Wisły, bo o ile nie dorównamy jej poziomem, to walki na naszych spotkaniach nigdy nie zabraknie.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->