Rejestracja i logowanie

Królewscy z drugą porażką (zdjęcia)

Sport 04-11-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Michał Michalak.
2

Znowu się nie udało. Królewscy Płock przegrali drugi kolejny mecz, tym razem ulegając na własnym terenie Mazovii Grodzisk Mazowiecki 1:3. Było to ostatnie spotkanie rundy jesiennej w III lidze mazowieckiej - po 9 kolejkach płocczanki mają na koncie 21 punktów i zajmują pozycję lidera, ale swoich spotkań w tej serii nie rozegrały jeszcze ekipy z miejsc 2 i 3.

Podpieczne Adriana Piankowskiego przystąpiły do meczu z dużą chęcią zrehabilitowania się za ubiegłotygdniową wpadkę w Radomiu. To im się udało, bo szybko opanowały środkową strefę boiska, ale tak jak w ostatnich spotkaniach nie potrafiły przełożyć swojej dobrej gry na stwarzanie czystych sytuacji strzeleckich. Takich problemów nie miały za to przyjezdne, które do bółu wykorzystywały każdy najmniejszy błąd płockiej defensywy. Najpierw objęły prowadzenie po rzucie rożnym, których bronienie to na dziś największy problem Królewskich. Po składnej akcji całego zespołu wyrównała co prawda Daria Kusa, ale w ostatniej akcji I odsłony to Mazovia strzeliła drugiego gola po zamieszaniu w polu karnym płocczanek. Gospodynie cały czas miały optyczną przewagę, ale niewiele z niej wynikało, a gdyby nie słupek, goście mogli prowadzić jeszcze wyżej. W drugiej połowie obraz gry nie uległ znacząco zmianie, z tą różnicą, że w grze Królewskich widać było coraz więcej nerwowości. Już na poczatku tej części gry piłkę niefrasobliwie straciła Daria Przybysz i napastniczka Mazovii była bliska strzelenia 4. bramki dla swojej drużyny. Królewscy długo utrzymywali się przy piłce, ale groźniejsze sytuacje ciągle stwarzały przyjezdne, w których szeregach bardzo dobrze radziły sobie obie skrzydłowe i zawodniczka występująca na środku ataku, górująca nad płockimi defensorkami warunkami fizycznymi. Z biegiem czasu gospodynie atakowały cora śmielej i były nawet blisko wyrównania, gdy błąd popełniła bramkarka gosci, a piłka po zagraniu jednej z płocczanek przeleciała wzdłuż bramki. Przyjezdne mądrze się jednak broniły i groźnie kontrowały, a po faulu na ich piłkarce podwyższyły prowadzenie uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego z ponad 20 metrów - futbolówka leciała w środek bramki, ale została kopnięta na tyle mocno i precyzyjnie, że przelobowała Marte Hućko.

 

- Myślę, że dzieje się to, czego już się trochę wcześniej obawialiśmy - powiedział po spotkaniu trener Królewskich Adrian Piankowski. - O ile pod względem czysto piłkarskim nadal jesteśmy w stanie zdominować rywala, to mentalnie nie jesteśmy jeszcze gotowi przygotowani na udźwignięcie roli faworyta całych rozgrywek. Nawet dziś było to widać jak na dłoni, gdy gramy dobrze, gramy swoją piłkę i nagle, nie wiadomo skąd, pojawiają się błędy, które niestety wykorzystyją nasi rywale.

 

 

Królewscy: Hućko - Sławińska, Przybysz, Ejman, Łyzińska, Kusa (c), Mikołajewska, Janicka, Borowska I, Kujawska, Gołębiewska.

komentarze (2)
Dodaj komentarz

Zespół z Grodziska posiada teraz 8 dziewczyn z Teresina i przegrana była pewna. Dużo brakuje jeszcze do poziomu II ligi gdzie Teresin grał

Przemyśleć co było przyczyną porażek, przepracowac dobrze zimę i będzie dobrze. Pozdrawiam

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->