Rejestracja i logowanie

SMS-y też grają

Sport 03-11-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Michał Michalak.
0

Czy będzie dwa razy wiecej powodów do radości? Oba zespoły płockiego SMS-u wracają jutro na I-ligowe parkiety. W 5. kolejce grupy A podopieczne Andrzeja Marszałka zmierzą się na wyjeździe z MTS Kwidzyn - początek o 17, natomiast zawodniczki Artura Piechoty podejmą o 16 MKS PR Urbis Gniezno.

Szczypiornistki SMS-u I zajmują po 4 kolejkach czwarte miejsce w tabeli, mając na koncie dwa zwycięstwa i dwie porażki. Trener Marszałek żałuje zwłaszcza przegranego spotkania z łódzkim ChKS-em, w którym płocczanki prowadziły przez większość czasu.

 

- Pojechaliśmy do Łodzi tylko z 12 dziewczynami i w końcówce najwyraźniej nie wystarczyło nam sił - mówi szkoleniowiec. - Niewiele zabrakło, byśmy wygrali także derbowe starcie z SMS-em II, ale myślę, że już jutro to sobie odbijemy i przyjedziemy do Płocka z dwoma punktami. W czasie przerwy staraliśmy się podtrzymać mikrocykl treningowy, pracując głównie nad siłą, by dziewczyny mogły się dostosować do rytmu meczowego sobota-sobota.

 

 

Jedną z wyróżniających się zawodniczek zespołu jest Izabela Świerżewska, która z dorobkiem 27 goli zajmuje jak na razie 5. lokatę w klasyfikacji najlepszych strzelczyń rozgrywek.

 

- Na razie idzie nam dobrze - mówi środkowa rozgrywająca. - Przegrałyśmy co prawda dwa mecze, ale stało się to w końcówkach, więc myślę, że w kolejnych spotkaniach wyciagniemy z tego wnioski i nie damy się już pokonać. W Łodzi zdecydowały dwie ostatnie minuty, z kolei przeciwko naszym młodszym koleżankom mogłyśmy równie dobrze wygrać, bo walka była na całego.

 

 

Dla 18-latki to ostatni sezon w barwach SMS-u, w którym występuje od 3. klasy gimnazjum.

 

- Od czasu, gdy tu trafiłam, zrobiłam bardzo duży postęp - kontynuuje. - Miałam i nadal mam okazję rywalizować w I-lidze, więc można powiedzieć, że jestem już “ograna” na tym poziomie, a do tego jestem po prostu zadowolona z pracy, jaką w tym czasie wykonałam.

 

 

W najbliższą środę następne ważne wydarzenie dla obu klubów - SMS-y znowu zagrają przeciwko sobie, ale tym razem w Pucharze Polski na szczeblu wojewódzkim. W ostatniej derbowej potyczce było dużo dobrego handballu, ale i bezpardonowej walki.

 

- Dziewczyny chciały się wtedy bardzo pokazać przed swoimi rodzicami, którzy przyjechali specjalnie na to spotkanie - tłumaczy Marszałek. - Do tego rywalizowały trochę o taki prymat w szkole, w internacie, lecz nie uważam, by zostały tam przekroczone jakieś granice. Oba zespoły zagrały nieustępliwie, chwilami może tak trochę “po męsku”, ale obyło się bez chamstwa.

 

- Faktycznie, zarówno nam, jak i młodszym zawodniczkom bardzo zależało wtedy na zwycięstwie - dodaje Świerżewska. - Myślę, że złożyło się na to kilka czynników, bo i my, i one czułyśmy, że to było spotkanie tak naprawdę dwóch najlepszych drużyn w całej lidze. Na pewno udzieliły nam się trochę emocje, a gdy zobaczyłyśmy, ilu przyszło kibiców, a wśród nich nasi rodzice, to pojawiła się u nas taka chęć, by stworzyć widowisko. Myślę, że generalnie nam się to udało, choć może było parę sytuacji, które nie powinny się wydarzyć, i ktoś powiedział o kilka słów za dużo, ale to działo się w ferworze walki i za sprawą całej otoczki tego pojedynku. W każdym razie mam nadzieję, że w rewanżu to my będziemy górą.

 

 

Spotkanie derbowe odbędzie się 8 listopada o 16 w hali ZST nr 70 - wstęp wolny.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->