Rejestracja i logowanie

SPR spróbuje podtrzymać zwycięską passę

Sport 01-11-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Michał Michalak.
0

Przez pierwsze trzy kolejki nie znaleźli jeszcze pogromcy, a każdy z meczów wygrywali różnicą nie mniejszą niż 12 bramek. W najbliższą niedzielę szczypiorniści SPR-u Handball Płock wracają do gry, by rozegrać awansem mecz 6. kolejki z MKS-em II Piotrkowianin Piotrków Trybunalski.

Ostatni mecz płocczanie rozegrali 15 października, gdy pokonali UKS Olimpię Biała Podlaską. Od tamtej pory zawodnicy trenowali dwa razy dziennie, skupiając się głównie nad poprawą gry w obronie.

 

- Mamy tutaj największe rezerwy - przekonuje trener SPR-u Krzysztof Modrzejewski. - Nadal trochę szwankuje komunikacja między zawodnikami, więc powinni oni ściślej ze sobą współpracować, by nie dopuszczać do tylu groźnych sytuacji pod naszą bramką. Już teraz nie wygląda to źle, ale ja oczekuję od drużyny jeszcze więcej.

 

 

Jak dodaje Radosław Rozumek, bramkarz płocczan, SPR zrobił od pierwszego treningu duży postęp.

 

- Widzę na każdych zajęciach, że jesteśmy lepsi i jako drużyna, i każdy z nas indywidualnie. Cały czas idziemy “do góry”, co dotyczy zwłaszcza graczy, którzy nie rywalizowali jeszcze na tym poziomie. To m.in. dzięki doświadczeniu pozostałych zawodników, od których ci debiutujący mogą i, przede wszystkim, chcą się dużo uczyć. Jesteśmy kolegami tak jak wcześniej, ale dużo zmieniło się w naszym podejściu do treningów. Gołym okiem widać, że każdemu zależy, że nikt nie odpuszcza, że każdy nad sobą pracuje. W okresie, kiedy byliśmy jeszcze typowo amatorską drużyną, było trochę więcej zabawy, choć ja już wtedy podchodziłem do tego skrupulatnie, będąc obecnym na zdecydowanej większości zajęć. Teraz jednak trzeba wziąć trochę więcej odpowiedzialności na swoje barki i myślę, że to nam się udaje. Każdy z nas musi być ponadto przygotowany na to, że na jego głowę spadnie od czasu do czasu trochę krytyki, ale konstruktywnej, motywującej do jeszcze cięższej pracy, i nie wolno mu się w takiej sytuacji obrażać. Oczywiście to tylko moje zdanie, ale nie wyborażam sobie, by w miejscu, w jakim jesteśmy, nie dawać z siebie “maksa”. Nie wiem jak inni, ale ja będę to robił dalej - kończy.

 

- Wszystko dzieje się naprawdę bardzo szybko, ale chłopcy za tym wszystkim nadążają - kontynuuje Modrzejewski. - Co ciekawe, z treningu na trening frekwencja jest coraz wyższa, a do tego wszyscy sumiennie pracują. Staramy się sobie nawzajem pomagać i myślę, że możemy być na razie zadowoleni, bo wytyczyliśmy sobie pewien kierunek działania i wszyscy razem tam podążamy. Wszyscy jesteśmy z Płocka albo okolic, więc piłkę reczną mamy we krwi, dlatego na szczęście nie musimy poświęcać czasu na kształtowanie charakteru tej drużyny - o to jestem spokojny. Co więcej, może nawet jeśli czasem zabraknie nam trochę umiejętności, to jesteśmy to w stanie nadrobić sercem do walki, zaangażowaniem.

 

 

Początek meczu z Piotrkowianinem w niedzielę o 13 - wstęp do hali ZST nr 70 jak zwykle jest wolny.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->