Rejestracja i logowanie

Sromotna porażka Królewskich

Sport 31-10-2017 Autor: Michał Michalak/informacja prasowa. Foto: Michał Grzembski.
0

To nie tak miało wyglądać. W meczu 8. kolejki III ligi mazowieckiej Królewscy Płock przegrali na wyjeździe z Zamłyniem Radom aż 1:8 (0:6), z którym miały niekorzystny bilans także w poprzednim sezonie. Mimo to płocczanki nadal pozostają liderem tabeli.

Podopieczne Adriana Piankowskiego dobrze weszły w mecz i szybko przejeły kontrolę nad środkiem boiska, ale znów dały o sobie znać grzechy z meczu przeciwko DAF-owi Płońsk. Gopodynie wyższły na prowadzenie po zamieszaniu w polu karnym, a następnie podwyższyły je, egzekwując rzut rożny. Królewscy rzucili się do odrabiania strat, ale radomianki zdobyły trzecią bramkę, a następnie dołożyły kolejne trzy trafienia, widząc podłamane rywalki. W drigiej połowie obraz gry niestety nie uległ zmianie. Już na jej początku płocczanki przyjęły dwa ciosy i na tablicy wyników zrobiło się 8:0 dla Zamłynia. Honorową bramkę dla ekipy trenera Piankowskiego zdobyła w 60. minucie Natalia Borowska, która weszła na murawę jeszcze w I odsłonie.

 

- Od początku wiedziałyśmy, że ten mecz nie będzie należał do łatwych - powiedziała po meczu środkowa pomocniczka Królewskich Daria Kusa. - Wiadomo, że lider ma zawsze trudniej, bo każdy chce go dogonić. Zawodniczki z Radomia bardzo mocno nas naciskały i z tego powodu większość meczu toczyła się na naszej połowie. Nie pokazałyśmy się z dobrej strony w grze obronnej, popełniając dużo błędów, przez które straciłyśmy bramki. Mam nadzieję, że najgorsze już za nami i teraz będzie już tylko lepiej.

 

- Kilka pierwszych minut było naprawdę bardzo dobrych w naszym wykonaniu, wyszłyśmy odważne, spokojne, szybko grałyśmy piłką - dodała skrzydłowa płocczanek Julia Mikołajewska. -To trwało jednak tylko do momentu stracenia pierwszego gola, który odebrał nam wiarę w zwycięstwo i wolę walki. Niestety nie udało nam się przełamać niemocy przeciwko drużynie z Radomia, ale nie spuszczamy głów - przed nami bardzo ważny i intensywny tydzień na skorygowanie błędów przed ostatnim spotkaniem rundy jesiennej.

 

 

Odbędzie się ono w najbliższą sobotę o godz. 10 na stadionie miejskim w Płocku - rywalem Królewskich 7. w tabeli Mazovia Grodzisk Mazowiecki. Płocczanki nadal przewodzą całej stawce z dorobkiem 21 punktów, ale tyle samo “oczek” ma zajmujący 2. lokatę Tygrys Huta Mińska.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->