Rejestracja i logowanie

Mon-Pol nie zwalnia tempa

Sport 29-10-2017 Autor: Michał Michalak Foto: profil facebookowy Mon-Polu Płock.
0
Mon-Pol nie zwalnia tempa

Płockie koszykarki rozgromiły u siebie w meczu 5. kolejki grupy A I ligi KS Basket 25 II Bydgoszcz 82:48, chwilami będąc od rywalek o dwie klasy lepsze. Podopieczne Ireneusza Jasińskiego nadal pozostają niepokonane.

Mecz z bydgoszczankami mógłby się już zakończyć po I kwarcie, którą Mon-Pol wygrał aż 29:5. Gospodynie dominowały nad przeciwniczkami pod każdym względem, a ich przewaga była widoczna zwłaszcza pod koszem, gdzie równych sobie nie miały Agnieszka Misiek i Grażyna Witkoś. Wobec wysokiego prowadzenia trener Jasiński szybko zdecydował się na zmiany, ale nominalne zmienniczki nie potrafiły utrzymać poziomu gry pierwszej “5”, a dodatkowo w szeregi płocczanek wkradło się trochę rozluźnienia. To wszystko złożyło się na to, że przyjezdne wygrały 2. kwartę 19:12, choć zwycięstwo Mon-Polu nadal nie było zagrożone. Po przerwie gospodynie wróciły dwo swojego normalnego, wysokiego rytmu, co znowu skończyło się deklasacją bydgoszczanek, które przegrały tę odsłonę 6:23. Z dobrej strony pokazały się cały czas walczące o pierwszy skład Anita Plucińska i Natalia Tyczkowska. Bardzo aktywna była zwłaszcza ta druga, bo do udanych zagrań w obronie, z których dała się poznać już w poprzednich meczach, dołożyła niezłą postawę w ataku. Sporo minut “dostały” także Sylwia Bielska i Magdalena Goleniewska.

 

- Wbrew pozorom był to dla nas trudny mecz - powiedział po spotkaniu trener Jasiński. - Przy takiej dominacji fizycznej, technicznej i taktycznej trudno jest się zmotywować do największego wysiłku, i w naszej grze było to momentami widać. Dlatego porozmawialiśmy trochę z dziewczynami w szatni po 2. kwarcie, by starały się utrzymywać koncentrację. Pozytywem tego meczu jest to, że zagrały wszystkie zawodniczki, bo myślę, że w niedalekiej przyszłości będzie to procentować. Sylwia była na początku może trochę za bardzo zdenerwowana, choć poźniej pokazała, co potrafi, z kolei Magda popełniła za dużo błędów w obronie, ale ogólnie jestem z nich zadowolony. Teraz zapominamy już o tym meczu i skupiamy się na wyjazdowym spotkaniu z AZS-em Uniwersytet Warszawski, która na pewno postawi nam poprzeczkę o wiele wyżej.

 

 

Pojedynek z warszawiankami odbędzie się 4 listopada o 18. Po 5 kolejkach Mon-Pol jest wiceliderem tabeli, ale ma jeden mecz rozegrany mniej od lidera AZS-u Uniwersytet Gdański. Najbliższe rywalki płocczanek z bilansem 3:2 zajmują 3. lokatę.

 

Mon-Pol: Pytlarczyk 4, Kotonowicz 9, Kaczor 12, Misiek 12, Witkoś 10 oraz Dzierbicka 6, Plucińska 8, Tyczkowska 12 (4 as.), Goleniewska 2, Bielska 7.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->