Rejestracja i logowanie

Karate a sprawa płocka

Sport 17-10-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Michał Michalak.
1

W tym roku był nominowany w plebiscycie dla najlepszych organizacji pozarządowych, i słusznie, bo przysięga Dojo zobowiązuje. Płocki Klub Karate Kyokushin od 24 lat wychowuje następców Masutatsu Oyamy - południowokoreańskiego twórcy nowego stylu karate.

Trenują w nim zawodnicy do 14 i powyżej 14 lat. W młodszej grupie wiekowej przeważąją ci w wieku 7,8,9 lat, ale w zajęciach mogą brać udział już 5-latki.

 

- Naukę karatę należy rozpocząć jak najwcześniej, bo dzieci, które mają 10 i więcej lat mają problemy z przyswojeniem dyscypliny, jaka obowiązuje na zajęciach, a do tego mają już pewne złe nawyki techniczne, które trudno wyeliminować w treningu - wyjaśnia shihan Jan Mazurkiewicz, prezes Płockiego Klubu Karate Kyokushin. - Z racji tego, że działamy w Płocku od 1993 r., to pojawiają się u nas kolejne pokolenia karateków, którzy podpatrywali swoich rodziców czy innych członków rodziny. Poza tym organizujemy nabory np. w szkołach, więc najmłodszych adeptów na pewno nam nie brakuje. Żeby myśleć o jakichkolwiek sukcesach w tej dyscyplinie, należy na nią poświęcić przynajmniej 3, a średnio nawet 5 lat. Nasze dzieci często biorą udział w zawodach, bo bez rywalizacji ich entuzjazm szybko słabnie, co przekłada się na mniejsze zaangażowanie w czasie wykonywania ćwiczeń.

 

 

Karate kyokushin może ćwiczyć praktycznie każdy - nie potrzeba do tego żadnych szczególnych predyspozycji psychofizycznych; tylko zawodnicy, którzy biorą udział w zawodach, przechodzą odpowiednie badania lekarskie.

 

- Sam tak zaczynałem, bo szukałem dla siebie jakiegoś sportu, i równie dobrze mogła to być piłka nożna - kontynuuje Mazurkiewicz. - W latach 80. karate było jeszcze mniej popularne niż obecnie, dlatego jako zawodnik trenowałem w Sosnowcu, Katowicach, a na końcu w Krakowie. Moim zdaniem uprawianie tej dyscypliny to dobra podstawa do tego, by trenować także inne sporty - 50-60 procent naszego czasu pochłaniają zajęcia ogólnorozwojowe.

 

 

Kyokushin różni się od tradycyjnego karate tym, że to pełnokontaktowa forma walki, w której zawodnik musi być jednakowo przygotowany do zadawania ciosów, jak i ich blokowania.

komentarze (1)
Dodaj komentarz

Zdjęcia chyba długopisem robiliście....zenada

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->