Rejestracja i logowanie

Jutrzenka gotowa na MTS

Sport 05-10-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Michał Michalak.
0

Wyciągnęły wnioski - teraz mogą grać. W najbliższą niedzielę szczypiornistki Jutrzenki Płock podejmą w 2. kolejce I ligi MTS Kwidzyn i są zdeterminowane, by zaprezentować się z dużo lepszej strony niż w meczu derbowym z SMS-em.

Od pierwszego spotkania w sezonie minęły prawie dwa tygodnie, więc podopieczne Marcina Krysiaka nie zdążyły jeszcze złapać swojego rytmu, jednak są tego coraz bliższe.

 

- Przez ostatnie kilkanaście dni mogliśmy w spokoju poćwiczyć, starając się wyeliminować błędy z inauguracyjnego spotkania - mówi szkoleniowiec. - Oczywiście już wcześniej wiedzieliśmy, że czeka nas przymusowa pauza, dlatego cykl treningowy został tak zmieniony, by nasza forma zwyżkowała właśnie teraz. Mecz z SMS-em był dla nas wszystkich bolesnym przeżyciem, ale omówiliśmy go z dziewczynami i zamknęliśmy temat, bo skupiamy się już na kolejnych pojedynkach. Myślę, że zawodniczki wiedzą teraz, jak ważna jest umiejętność radzenia sobie z presją, bo chodzi o to, by w niedzielę zagrały na luzie i przeniosły swoją dyspozycję z treningów, nie zastanawiając się nad oczekiwaniami kibiców, włodarzy klubu czy nawet swoimi własnymi.

 

- Uważam, że o spotkaniu z SMS-em trzeba zapomnieć, a nie je pamiętać - mówi Aleksandra Pawłowska. - Piłka ręczna jest tak nieprzewidywalną dyscypliną, że dzisiaj wysoko przegrywamy, a jutro to my schodzimy z parkietu zwycięskie. Porażkę z naszymi rywalkami zza między przyjęłyśmy “na klatę”, dlatego walczymy dalej, i to z podniesioną głową. Nie możemy się załamywać po jednym meczu, zwłaszcza że dopiero tuż przed nim dołączyły do nas trzy nowe zawodniczki z Gdyni i cały czas uczymy się siebie nawzajem.

 

 

Ostatnie dni Jutrzenka wykorzystała nie tylko na analizę porażki z SMS-em, ale i jak najlepsze przygotowanie do spotkania z kwidzyniankami.

 

- Mamy szansę na dobry wynik, ale tylko pod jednym warunkiem - kontynuuje Krysiak. - Nasz przeciwnik bardzo często wykorzystuje grę szybkim atakiem i kontrę, więc my musimy to powstrzymać. Co więcej, w składzie MTS-u jest aż 30 dziewczyn, w tym 7 wypożyczonych z ekstraklasy. Są młode, ambitne i niezwykle waleczne, więc jestem pewien, że niezależnie od przebiegu spotkania one się nie poddadzą, tylko będą walczyć do samego końca o jak najlepszy rezultat.

 

 

- Jesteśmy gotowe - dodaje Pawłowska. - Choć brakuje nam jeszcze trochę zgrania, to na pewno wystarczy nam sił, by za nimi nadążyć. My też mamy na tyle liczną kadrę, że nie musimy się bać o przygotowanie fizyczne. Rywalki są bardzo szybkie, ale jeśli jedna z nas nie da rady powtrzymać jednej z nich, to zrobi to następna.

 

 

Początek meczu z MTS-em o godz. 12.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->