Rejestracja i logowanie

Bartosz Kwolek: Jestem optymistycznie nastawiony

Sport 26-09-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Jacek Wójcikowski/onicowarszawa.pl.
0
Bartosz Kwolek: Jestem optymistycznie nastawiony

Czas na dobre wkroczyć w świat dorosłej siatkówki. Bartosz Kwolek z Płocka rozpoczyna w najbliższy weekend swój drugi sezon na parkietach Plusligi, ale tym razem jako pierwszoplanowa postać, a nie debiutujący żółtodziób.

W tym roku 20-latek zakończył występy w kadrze juniorów, zdobywając zresztą razem z kolegami tytuł mistrza świata. W związku z tym oczekiwania wobec przyjmującego jeszcze bardziej wzrosły, zwłaszcza że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że rozpocznie on sezon w pierwszej “6” Onico Warszawa, czyli jednego z kandydatów do medalu. W ostatnim sprawdzianie przed inauguracją rozgrywek Kwolek i spółka wygrali Memoriał im. Arkadiusza Gołasia, a płocczanin został wybrany najlepszym atakującym turnieju i dodatkowo dosłownie bombardował rywali zagrywką.

 

- Jesteśmy optymistycznie nastawieni do sezonu - podkreśla przyjmujący. - Trudno nie cieszyć się ze zwycięstwa, zwłaszcza że pokazaliśmy trochę niezłej siatkówki. Jestem również zadowolony, że doceniono moją postawę na boisku, czego efektem była nagroda indywidualna. Jestem przekonany, że będę mógł zaprezentować się z jeszcze lepszej strony niż w minionych rozgrywkach, a to dlatego, że po raz pierwszy uczestniczyłem w przygotowaniach mojej drużyny klubowej od samego początku. W poprzednich latach reprezentowałem nasz kraj na różnych zawodach, i to było najważniejsze, ale ten etap w moim życiu już się skończył. Czuję, że forma moja i chłopaków rośnie, dlatego uważam, że jesteśmy w stanie pokonać każdy zespół w Pluslidze; oczywiście o ile będziemy się skupiać na najbliższym przeciwniku, a nie już teraz rozmyślać o play-offach itd.

 

 

Mimo że trenerem zespołu Kwolka jest Stephane Antiga, to nie ma go na razie w Warszawie, bo jako selekcjoner reprezentacji Kanady będzie jeszcze do końca obecnego tygodnia przebywał na Mistrzostwach Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów. Pod jego nieobecność treningi Onico prowadzi asystent Francuza Fabio Storti.

 

- Nie stanowi to dla nas większego problemu - kontynuuje płocczanin. - Trener Antiga oglądał wszystkie nasze mecze, ma dostęp do statystyk i jest w ciagłym kontakcie z Fabio, więc nic nie dzieje się bez jego wiedzy. Co więcej, dzwonił już nawet do mnie kilka razy i mówił, czego ode mnie oczekuje, przy okazji chwaląc bądź ganiąc za moją grę. Jestem spokojny o to, że robimy wszystko zgodnie z zaleceniami Francuza.

 

 

W przerwie letniej w warszawskim klubie zaszło wiele zmian sportowo-organizacyjnych, który mają go przybliżyć do walki o oczołowe lokaty w Polsce. Do Onico trafili m.in. macedoński atakujący Nikola Gjorgjew, który był MVP ostatniego sezonu w lidze japońskiej, i francuski rozgrywający Antoine Brizard.

 

- Nikola to naprawdę sympatyczny człowiek - dodaje Kwolek. - Szybko złapaliśmy kontakt zarówno na boisku, jak i poza nim, więc mam nadzieję, że tak będzie dalej. Antoine dopiero do nas dołaczył, więc trudno powiedzieć cos więcej na jego temat. Na pewno widać gołym okiem, że jest świetnie wyszkolony technicznie, bo już w trakcie Memoriału potrafił posyłać szybkie, płaskie piłki na skrzydła, co mi odpowiada. Nadal musimy jednak dopracować trochę szczegółów w naszej współpracy, ale jesteśmy na dobrej drodze.

 

 

W przeciwieństwie do pozostałych drużyn w Pluslidze Onico rozpoczyna rozgrywki z tylko trzema przyjmującymi: Kwolkiem, Wojciechem Włodarczykiem i Gillaumem Samiką. Z jednej strony to płockiego siatkarza duża szansa na regularną grę, z drugiej - większa odpowiedzialność.

 

- Założenie jest takie, że podstawową parę na przyjęciu będziemy tworzyć ja i Wojtek - wyjaśnia 20-latek. - “Samik” ma być trochę takim strażakiem, który wejdzie na boisku w przypadku słabszej dyspozycji któregoś z nas. To na pewno duże wyzwanie, zwłaszcza od strony fizycznej, bo musimy być dobrze przygotowani na najbliższych kilka miesięcy. Nie stanowi to natomiast żadnego problemu na treningach, bo rolę czwartego przyjmującego pełni jeden z chłopaków z klubu Metro Warszawa. Nie ma co się jednak na zapas przejmować takimi rzeczami. My naprawdę nie możemy się już doczekać pierwszych meczów, bo chcemy pokazać naszą siłę, i jestem przekonany, że wszystko pójdzie po naszej myśli - kończy płocczanin.

 

 

 

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->