Rejestracja i logowanie

Michał Mikuła z najlepszym sezonem w karierze

Sport 25-09-2017 Autor: Michał Michalak Foto: archiwum prywatne.
0
Michał Mikuła z najlepszym sezonem w karierze

Zaczął ten rok bardzo dobrze, a później było jeszcze lepiej. Pochodzący z Płocka 17-letni tenisista udowodnił, że przynajmniej na korcie jest już nad wiek dorosły.

Nastolatek został w tym roku m.in. halowym mistrzem Polski juniorów, wygrał pierwszy w karierze turniej rangi ITF Junior, a kilka tygodni temu otrzymał powołanie do seniorskiej kadry Polski, z którą przygotowywał się do barażowego meczu Pucharu Davisa przeciwko Słowacji. Od ponad roku mieszka w Warszawie, gdzie ćwiczy pod okiem trenerów z Gawłowski Tennis Academy.

 

- Przeprowadzka Michała, mimo jego młodego wieku, była dobrym pomysłem - przekonuje tata tenisisty Robert Mikuła. - Oczywiście, gdy syn był jeszcze w Płocku, miałem duży wpływ na jego grę, bo sam uczestniczyłem w zajęciach i jeździłem na wszystkie turnieje, natomiast nadal jestem spokojny o jego rozwój, bo wiem, że jest otoczony dobrą opieką. Co więcej, od niedawna ćwiczy regularnie z innym bardzo zdolnym zawodnikiem młodego pokolenia - Kacprem Żukiem z Legii Warszawa, więc obaj mogą w ten sposób podnosić swoje umiejętności. Miałem pewne obawy przy wysłaniem go samego do stolicy, ale okazuje się, że on radzi tam sobie nie tylko na korcie, ale i poza nim. Chcę podkreślić, że ostateczna decyzja w tej sprawie należała do Michała, dlatego cieszy mnie to, że okazał się osoba odpowiedzialną i, co ważniejsze, taką, która wie, czego chce.

 

 

Tenisista nie przywiązuje większej uwagi do tytułów samych w sobie, i nie jest w tym odosobniony.

 

- Mamy tutaj z Michałem podobne zdanie - najważniejsze, że cały czas robi małe kroki, ale do przodu - kontynuuje ojciec tenisisty. - Ważne, że regularnie się poprawia, bo nie chodzi o jeden spektakularny występ, który wywinduje go nie wiadomo gdzie. Na pewno trochę inaczej patrzymy na powołanie do reprezentacji Polski, bo to bardzo duże wyróżnienie dla tak młodego zawodnika. Michał na tym tylko zyskał, bo mógł posparować z najlepszymi polskimi zawodnikami. Co więcej, byłem na jednym z treningów kadry i bardzo cieszy mnie to, że jej trener Radosław Szymanik poświęcał mu tyle czasu, by wyeliminować z jego gry pewne mankamenty. To bezcenne doświadczenie, bo przed moim synem nadal bardzo dużo nauki i pracy, ale jestem przekonany, że to wszystko będzie procentować już w niedalekiej przyszłości. Powołanie dla Michała to na pewno też efekt zmiany pokoleniowej, jaką przechodzi nasza drużyna narodowa, bo oprócz niego są w niej niewiele starsi Kamil Majchrzak i Hubert Hurkacz.

 

 

Mimo końcówki sezonu 17-latek myśli już o początku kolejnego roku, który chce zacząć z przytupem.

 

- Celem syna jest uzbieranie tylu punktów w juniorskim rankingu ITF, żeby wystarczyło to do wyjazdu na Australian Open. Chodzi o to, by po odejściu zawodników z rocznika ‘99, czyli o rok od niego starszych, znalazł się on przynajmniej w pierwszej “100” najlepszych tenisistów - dlatego już w tym tygodniu wyjeżdża na zawody do Hiszpanii, a później na jeden albo dwa turnieje w Maroku. Nie mamy żadnych planów długofalowych poza tym, że Michał na pewno zostanie w warszawskiej akademii. Na szczeście na razie może się jeszcze całkowicie skupić na treningu, bo nie odczuwamy jeszcze żadnej presji związanej z tym, że ostatnio zrobiło się o nim dosyć głośno. Ponadto uważam, że mój syn jest sobie w stanie poradzić z jakimś większym obciążeniem psychicznym, bo patrzę na niego z boku i widze u niego taką siłę spokoju - oby zostało mu to jak najdłuzej - kończy Mikuła.

 

 

 

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->