Rejestracja i logowanie

Mon-Pol na ostatniej prostej przygotowań

Sport 24-09-2017 Autor: Michał Michalak Foto: profil facebookowy KU AZS Uniwersytet Warszawski/profil facebookowy Mon-Polu Płock.
0

Płockie koszykarki zakończyły udział w ostatnich zawodach towarzyskich przed sezonem 2017/18. W IX Turnieju o Puchar Prezesa AZS UW nie udało im się odnieść żadnego zwycięstwa, ale duet trenerski Ireneusz Jasiński/Michał Mrówczyński dał za to pograć wszystkim zawodniczkom, co może się okazać nieodzowne już w trakcie rozgrywek.

Największe szanse na zwycięstwo Mon-Pol miał w pierwszym meczu, w którym jego rywalem był inny I-ligowiec - AZS Politechnika Korona Kraków. Mimo że płocczanki przegrywały po 3. kwarcie 48:60, udało im się odrobić większość strat i na sekundy przed końcem było tylko 69:71. Niestety nie udało im się wykorzystać faktu, że miały piłkę, i po rzutach wolnych rywalek uległy ostatecznie 4 “oczkami”. W drugim spotkaniu koszykarki z Płocka zmierzyły się z gospodyniami turnieju - KU AZS-em Politechnika Warszawska - z którym wygrały dwa tygodnie temu w czasie turnieju w Płocku. Tym razem musiały uznać wyższość przeciwniczek 57:68, choć jeszcze do przerwy był remis po 34. W trzecim i ostatnim pojedynku płocczanki przegrało wysoko z AZS-em Uniwersytet Gdański 38:82, jednak należy dodać, że gdańszczanki grały prawie przez cały czas w najsilniejszym składzie, a trener Jasiński oszczędzał kilka podstawowych zawodniczek, dając odpocząć m.in. Lucynie Kotonowicz, która skarżyła się na lekki ból w kolanie.

 

- Turniej w Warszawie to dla nas kolejny pożyteczny sprawdzian - mówi Ireneusz Jasiński. - Na pewno mogliśmy pokusić się o lepszy wynik, ale zupełnie się na tym nie skupialiśmy, zwłaszcza że inauguracja I ligi już za pasem. Zaprezentowały się wszystkie dziewczyny, w tym dużo szans gry dostały nasze juniorki. Mogę powiedzieć, że wykrystalizował nam się podstawowy skład, więc naszym zadaniem będzie nim teraz odpowiednio rotować, by nie było tak, że gramy tylko 5 koszykarkami. Pozostałe z jednej strony muszą dać im trochę odpocząć, z drugiej - starać się utrzymać ten sam poziom gry. Poza tym cieszy szybki powrót do zdrowia Agnieszki Misiek, która złamała niedawno palec, ale nawet grając w opatrunku, była nam już w stanie pomóc.

 

 

Najlepszą zawodniczką Mon-Polu została Patrycja Kaczor, która dołączyła do klubu przed sezonem. Początek rozgrywek I ligi już w najbliższy weekend. 1 października Mon-Pol zagra na wyjeździe z SMS-em PZKosz II Łomianki - początek o 18.15.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->