Rejestracja i logowanie

Pędzi, pędzi Szkopek

Sport 22-09-2017 Autor: Michał Michalak Foto: profil facebookowy Wójcik FHP Racing Team.
0
Pędzi, pędzi Szkopek

Mistrzostwo Polski, zwycięstwo w Alpe Adria Cup, ale to nie koniec. Marek Szkopek, motocyklista z Dobrzykowa niedaleko Płocka, rozpoczął w tym roku udział w mistrzostwach świata Endurance, czyli wyścigach długodystansowych.

32-latek jest jednym z 3 zawodników reprezentujących Wójcik FHP Racing Team, czyli pierwszy w historii polski zespół, który ma zamiar wystartować we wszystkich rundach Endurance. W miniony weekend odbyła się pierwsza z nich rozgrywana na francuskim torze w Bal d'Or, gdzie motocykliści ścigali się bez przerwy przez 24 godziny. Z powodu defektu (zepsuta uszczelka pod głowicą) Polacy musieli zakończy wyścig po 9 godzinach i 41 minutach.

 

- Szkoda, bo "kręciłem" naprawdę dobre czasy, jechałem równym tempem i nie popełniałem żadnych błędów - żałuje Szkopek. - Zespół, który był za nami, zajął ostatecznie 7. miejsce w naszej klasie i 14. ogółem, więc my też mogliśmy się uplasować w tych okolicach. Nie zmienia to faktu, że nasza ekipa i tak spisała się na medal. Byliśmy do tego startu świetnie przygotowani i czuliśmy, że jesteśmy w formie. Takie rzeczy są jednak na porządku dziennym i nic nie możemy na to poradzić. Mimo wszystko mamy satysfakcję, że daliśmy radę, bo jest to sprawdzian, w którym człowiek walczy czasami sam ze sobą. Mam tu na myśli zarówno nas - zawodników, jak i mechaników, którzy naprawdę zwijali się jak w ukropie, by zadbać o nasze opony, tankowanie itp.

 

 

Mimo że sezon Endurance ledwie się rozpoczął, kolejna runda odbędzie się dopiero w maju przyszłego roku, gdu motocykliści pojadą na torze w Le Mans.

 

- Wiem, że organizatorzy mistrzostw starali się, byśmy między dwoma francuskimi rundami wystartowali jeszcze w Azji, np. w Tajlandii - kontynuuje Szkopek. - To się niestety nie udało, dlatego czeka nas dosyć długa przerwa, ale ja przygotowania do kolejnego roku rozpoczynam już za dwa tygodnie: najpierw wyjeżdżam do Hiszpanii, gdzie będę trenował m.in. w Jerez i Kartagenie. Zostanę tam ok. miesiąca, by znowu wrócić do Polski, ale w listopadzie lub grudniu znowu gdzieś ruszam. Do Hiszpanii wrócę jeszcze w marcu przyszłego roku, gdzie tradycyjnie rozpoczynam najważniejszą część treningów. Miałem już okazję rozmawiać z naszym głównym sponsorem Grzegorzem Wójcikiem, który po naszym starcie w Bal d'Or jest bardzo optymistycznie nastawiony do tego, co może się wydarzyć w kolejnych rundach. Chwalił nas za zaangażowanie, walkę, ale też umiejętności czysto techniczne, co miało później przełożenie na czystą, równą jazdę - na pewno motywuje mnie to do tego, by w przyszłym roku dać z siebie jeszcze więcej.

 

 

Szkopek startował w mistrzostwach Polski i Alpe Adrii na motocyklach o pojemności 600 ccm, natomiast przygotowując się do startu we Francji, musiał bardzo szybko przestawić się na nowy sprzęt.

 

- Tutaj jeździłem maszynami o pojemności 1000 ccm, a do tego pierwszy raz w życiu ścigałem się na torze Paul Ricard, i to na nowych oponach Bridgestone’a. Na szczęście poszło to wszystko bardzo sprawnie, i to mimo że już w trakcie weekendu zmieniliśmy dostawcę opon na Dunlopa. Trochę żałowaliśmy, że tak późno, bo na tych drugich poprawiłem w czasie wyścigu swój czas z kwalifikacji o ponad 2,5 sekundy, co jest zasadniczą różnicą - dodaje motocyklista.

 

 

W przeciwieństwie do Endurance Szkopek nie miał w tym sezonie żadnej konkurencji na krajowym podwórku i w Alpe Adrii, gdzie zdobył dwa tytuły mistrza.

 

- Ten rok ułożył się dla mnie perfekcyjnie; nie dość, że prezentowałem bardzo wysoką formę, to nie miałem żadnych problemów technicznych. To oczywiście zasługa wielu ludzi, bo tworzymy zespół, w którym panuje dodatkowo świetna atmosfera. To dla mnie niezwykle ważne, bo sam jestem pogodną, optymistycznie nastwioną do życia osobą i lubię trochę pożartować, ale do tego jest potrzebna grupa podobnych osób, więc cieszę się, że razem stworzyliśmy dobrze pracujący team, w którym wspieramy siebie nawzajem - kończy.

 

 

 

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->