Rejestracja i logowanie

'Glinka Academy' zawita do Płocka

Sport 15-09-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Michał Michalak.
0

O udział w projekcie, nad którym patronat objęła jedna z najlepszych polskich siatkarek w historii, starało się kilka tysięcy klubów z całej Polski, ale udało się tylko 25, w tym drużynie MUKS Volley.

Szczegóły programy nie są jeszcze znane, ale wiadomo, że jest on skierowany do zawodniczek w wieku 7-13 lat. Dlatego w najbliższy wtorek dwoje reprezentantów klubu odpowiedzialnych za minisiatkówkę: Marzena Wakuła i Michał Parzuch udaje się w tej sprawie do Warszawy, gdzie mają poznać wszystkie założenia “Glinka Academy”.

- Udział w tym projekcie to dla nas zaszczyt - nie kryje zadowolenia prezes i trener MUKS Volley Jerzy Chęciński. - Ze strony internetowej dowiedziałem się na razie, że mamy otrzymać profesjonalny sprzęt sportowy, brać udział we wspólnych obozach, szkoleniach prowadzonych przez najlepszych trenerów z Polski i zagranicy, a do tego przewidziane są wynagrodzenia dla osób, które biorą udział w programie. Oby to wszystko się sprawdziło, bo myślę, że uda nam się rozpromować jego ideę na terenie Płocka i przyciągnąć najzdolniejsze dziewczynki.

 

Tymczasem dzisiaj juniorki klubu rozpoczęły udział w I lidze mazowieckiej. W pierwszym spotkaniu płocczanki uległy u siebie Sparcie Warszawa 0:3 (-19,-20,-21). - Jestem trochę rozczarowany wynikiem - dodaje Chęciński. - Między oboma drużynami nie było wielkich różnic, bo przegraliśmy ten mecz, zupełnie nie wykorzystując naszego największego atutu, czyli zagrywki. Na usprawiedliwienie dziewczyn mogę tylko powiedzieć, że na naszej postawie na pewno odbiła się zbyt mała liczba regularnych treningów, bo pod koniec sierpnia musieliśmy je przerwać z powodu braku dostępu do hali. Mimo porażki nadal uważam, że jestesmy w stanie zakwalifikować się do najlepszej “4” na Mazowszu, co automatycznie daje nam przepustkę do ćwiercfinału na szczeblu centralnym. Na pewno nie mamy łatwej grupy, bo w naszej grupie grają m.in. dwie drużyny Legionovii, która jest aktualnym mistrzem Polski kadetek i juniorek, a także kolejne dwie drużyny MOS-u Wola słynącego ze szkolenia zdolnej młodzieży. Ja jednak nie zmieniam swojego zdania i to samo powiedziałem dziewczynom: naszym celem jest promocja do dalszej fazy rozgrywek. Już za tydzień zagramy na wyjeździe z ekipą z Legionowa i sam jestem ciekaw, jak się tam zaprezentujemy.

 

Do sezonu przygotowują się równolegle seniorki klubu, które jednak również nie mogą korzystać w pełnym wymiarze z hali Szkoły Podstawowej nr 23. - Idealnie byłoby, gdybyśmy mieli cztery treningi w tygodniu, ale musimy na to jeszcze poczekać. Mogę już natomiast powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z zawodniczek, które niedawno do nas dołączyły, bo zwiekszyła się konkurencja wśród dziewczyn, i widać, że wpłynęło to na nie mobilizująco - kończy Chęciński.

Jedną z nowych siatkarek jest przyjmująca Wiktoria Kowalska, która trafiła do MUKS-u z LTS-u Legionowo. - Mam nadzieję, że to będzie zmiana na lepsze - mówi nastolatka. - Przede mną jeszcze rok gry zarówno w drużynie juniorek, jak i seniorek, więc liczę, że dużo się w tym czasie nauczę. Zostałam bardzo dobrze przyjęta przez pozostałe dziewczyny, co siłą rzeczy przekłada się na zajęcia, bo lepiej się pracuje w dobrej atmosferze. Poza tym podoba mi się podejście do siatkówki trenera Chęcińskiego, więc na razie wszystko wygląda ok.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->