Rejestracja i logowanie

Racotea czy Duarte? Duarte czu Racotea?

Sport 14-09-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Tomek Paszkiewicz.
0
Racotea czy Duarte? Duarte czu Racotea?

Piotr Przybecki ma przed pierwszym spotkaniem w Lidze Mistrzów kłopot, ale bogactwa, bo zarówno Rumun, jak i Portugalczyk dostarczyli mu w meczu ligowym z Pogonią niemało powodów, by przeciwko Vardarowi postawić właśnie na nich.

Racotea wystąpił w pierwszej połowie pojedynku z szczecinianami, zdobywając 3 gole przy 100-procentowej skuteczności. W ataku imponował pewnością siebie i potężnymi rzutami, bo każdy z nich wpadał do bramki tuż sprzed albo tuż zza linii 9 metra. W drugiej połowie Rumuna zastąpił Duarte, który również zapisał na swoim 3 trafienia, także ani razu nie pudłując. Portugalczyk wszedł w spotkanie z nie mniejszą agresją niż 22-latek, wyglądając na tle rywali jak przybysz z innej planety. Swoją dynamiką i mocą wyróżniał się nie tylko na tle rywali, ale i kolegów z drużyny, bo w przeciwieństwie do pozostałych rozgrywających, nie licząc Racotei, nie zwlekał z podejmowaniem decyzji, lecz szybko i precyzyjnie wybierał kierunek ataku, co finalnie okazało się nie tylko skuteczne, ale i bardzo efektowne.

Obaj wyglądali na zadowolonych z własnej gry, choć Rumun podchodzi do tego spokojnie.

 

- Nie zaprzątam sobie głowy tym, czy jestem bliżej pierwszego składu na mecz z Vardarem, czy nie - mówi. - Takie dywagacje nie mają sensu, bo znam trenera Przybeckiego, i wiem, że przywiązuje taką samą wagę do meczów, jak i do treningów. To oznacza, że przed niedzielnym starciem mam jeszcze kilka szans na przekonanie go do swoich umiejętności, ale tylko pod warunkiem, że dam z siebie 100 procent, czego oczekuję także od moich kolegów.

 

Obecność Racotei w starciu przeciwko Macedończykom jest o tyle kluczowa, że może on tworzyć razem z Maćkiem Gębalą parę środkowych obrońców.

- Co prawda nasza współpraca nie układała się wczoraj idealnie, ale mimo wszystko uważam, że można to jeszcze poprawić do niedzieli - kontynuuje lewy rozgrywający “Nafciarzy”. - Pozytyw jest taki, że nie popełniliśmy dwa razy takiego samego błędu, tylko byliśmy w stanie go później wyeliminować. Co więcej, przed meczem w Lidze Mistrzów jestem o tyle spokojny, wiedząc, że od 1. minuty nasza koncentracja będzie na dużo wyższym poziomie, więc na pewno będzie to wyglądało lepiej niż przeciwko Pogoni.

 

Na dobrą postawę Rumuna w defensywie liczy także trener Przybecki. - Mamy jeszcze kilka dni treningu, więc teoretycznie parę rzeczy moze się jeszcze zdarzyć, aczkolwiek biorąc pod uwagę, jak Dan z Maćkiem radzili sobie wcześniej, zwłaszcza na turnieju w Veszprem, uważam, że powinniśmy iść w tym kierunku - mówi szkoleniowiec.

 

Kto wie, czy Rumuna i Portugalczyka nie pogodzi, przynajmniej w ataku, Serb Nemanja Obradović, który nie wystąpił w spotkaniu ze szczecinianami. - On chciał już grać, ale ma lekki uraz stopy, który wymaga zaleczenia - kontynuuje Przybecki. - To kwestia przeciążeniowa, bo przy każdym ruchu, jak wyskok czy wspięcie się na palce, odczuwa ból, ale już jest troche lepiej. Sam miałem podobną kontuzję i wiem, że potrzeba tutaj cierpliwości, zwłaszcza że chcemy, by Nemanja nam pomógł, a nie tylko był z nami na boisku - kończy.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->