Rejestracja i logowanie

Mateusz Piechowski: Jestem gotowy na 90 procent

Sport 01-09-2017 Autor: Michał Michalak Foto: www.sprwislaplock.pl.
0
Mateusz Piechowski: Jestem gotowy na 90 procent

Jutrzejszy mecz Orlen Wisły Płock ze Spójnią Gdynia to nie tylko pierwsze w tym sezonie ligowe emocje, ale też powrót do składu kołowego Mateusza Piechowskiego, który długo leczył kontuzję.

22-latek narzekał na uraz już w czasie poprzednich rozgrywek, dlatego po ich zakończeniu wspólnie ze sztabem szkoleniowym podjął decyzję o definitywnym rozwiązaniu problemu. - Najgorsze za mną, dlatego wróciłem już do zajęć - mówi wychowanek “Nafciarzy”. - Nie licząc dzisiaj, odbyłem już dwa pełne treningi z drużyną, i raz było trochę lepiej, raz gorzej, więc trudno ocenić, w jakiej jestem formie. Mogę tylko powiedzieć, że wykonałem 90 procent pracy, którą mają już za sobą moi koledzy z drużyny, ale brakuje mi jeszcze trochę kondycji. Mimo wszystko uważam, że nie jest to najgorszy moment, by dołączyć do zespołu, bo nie zdążyliśmy jeszcze zainaugurować sezonu.

 

Za nieco ponad 2 tygodnie także pierwsze spotkanie w Lidze Mistrzów, którą w tym roku płocczanie rozpoczną już 17 września meczem z Vardarem Skopje. - To, że zaczynamy rywalizację na międzynarodowej arenie wcześniej niż w poprzednim roku, nie powinno nam przesadnie ciążyć - dodaje obrotowy. - Trenerzy dostosowali już do tego napiętego grafiku nasze treningi, więc nie pozostaje nam nic innego, jak dawać z siebie wszystko, bo nie dość, że chcemy wygrywać wszystkie mecze w Superlidze, to każdy z nich z osobna jest dla nas formą przygotowań do Ligi Mistrzów.

 

Duże oczekiwania z najbliższymi rozgrywkami wiążę też trener Orlen Wisły Piotr Przybecki. - Myślę, że nie tylko ja, bo i każdy z zawodników też spodziewa się, że zrobi progres względem minionego sezonu, choć nasze nadzieje musimy jeszcze zderzyć z potencjałem rywali. Jestem natomiast przekonany, że wykonaliśmy bardzo dobrą robotę w okresie przygotowawczym, bo zmierzyliśmy się z kilkoma wymagającymi zespołami, dzięki którym mogliśmy wejść na najwyższy poziom. Dały mi one bardzo dużo materiału do analizy, który zamierzam sukcesywnie wykorzystywać w trakcie rozgrywek, choć na razie czekam z niecierpliwością, aż zaczniemy trenować w komplecie - kończy szkoleniowiec.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->