Rejestracja i logowanie

Przemysław Pawłowski: Stać mnie na więcej

Sport 26-08-2017 Autor: Michał Michalak Foto: materiały prywatne Przemysława Pawłowskiego.
0
Przemysław Pawłowski: Stać mnie na więcej

Walnie przyczynił się do awansu futbolistów amerykańskich z Płocka do ćwierćfinału PLFA 2. Wide receiver Mustangs mimo dopiero 19 lat wyrasta na jednego z liderów formacji ofensywnej.

W ostatnim meczu fazy grupowej z Angels Toruń, decydującym o tym, która z drużyn: płocczanie czy “Anioły”, uzyska promocję do 1/4 rozgrywek, Pawłowski został wybrany MVP, notując 3 przyłożenia, w tym jedno 6 sekund przed końcem spotkania.

- Jestem bardzo zadowolony z tego, że awansowaliśmy - mówi skrzydłowy. - Mieliśmy wiele trudnych momentów, ale od samego początku wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie znaleźć się na jednym z pierwszych dwóch miejsc, mimo że nie byliśmy faworytami rozgrywek. Nie przeceniałbym swojej roli w drużynie, bo moim zdaniem nasza dobra gra to przede wszystkim zasługa Zacka Hoffmana, który dołączył do nas po spotkaniu z Angels w Toruniu, gdzie polegliśmy 0:20. Nasz nowy rozgrywający zmienił dużo w naszym stylu i z nim na boisku było nam dużo łatwiej. Bardzo dobrze się z nim współpracuje i to sama przyjemność móc grać u jego boku.

 

Poza sukcesem w postaci awansu Pawłowski może się ponadto pochwalić największą liczbą przyłożeń w drużynie, w tym kilkoma spektakularnymi rajdami, po których rywale nie dogonili by go nawet na rowerze. - Jestem zadowolony ze swojej dyspozycji, choć uważam, że stać mnie na jeszcze więcej - dodaje. - Dołączyłem do Mustangs w 2014 r., mając 16 lat, ale w zespole seniorów występuję już drugi rok. Wcześniej grałem w defensywie, natomiast od tego sezonu jestem wide receiverem I jest to dla mnie zmiana zdecydowanie na plus, bo po prostu czuję się tutaj lepiej niż na poprzedniej pozycji. Nadal nie wiem jednak, czy będę kontynuował swoją karierę jako skrzydłowy, bo Zack widzi dla mnie miejsce na rozegraniu. Zresztą już teraz zastępowałem go, gdy była taka potrzeba, ale to tylko z powodu jego problemów zdrowotnych.

 

2017 to wyjątkowo udany rok dla “Mustangów”, bo płocczanie zdobyli już tytuł wicemistrzów Polski do lat 17, a we wrześniu rozpoczynają udział w mistrzostwach Polski juniorów starszych, gdzie również liczą na dobry wynik. - To dla nas na pewno duża motywacja, bo trzymamy się wszyscy razem - kontynuuje Pawłowski. - Sukcesy naszych młodszych kolegów mogą nam tylko pomóc, zwłaszcza że apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc nie chciałbym, by nasza przygoda w PLFA 2 zakończyła się już na ćwierćfinale. Może i w lidze są od nas mocniejsze zespoły, ale kto nam zabroni myśleć, że i tak z nimi wygramy? W fazie grupowej pokonaliśmy nie tylko rywali, ale i nasze słabości, więc wierzę, że możemy zrobić to ponownie - kończy.

 

Ćwierćfinałowy mecz płocczan odbędzie się 9 lub 10 września, jednak ich rywal nie jest jeszcze znany, bo w ten weekend wschodnia grupa PLFA 2 rozgrywa swoje ostatnie mecze. Do tego czasu Mustangs będą spotykać się na siłowni i trenować raz w tygodniu. Pod koniec fazy grupowej w drużynie było kilka kontuzji, ale na najbliższe spotkanie wszyscy mają być gotowi do gry.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->