Rejestracja i logowanie

Nafciarze w Veszprem. Gra się, by wygrywać

Sport 25-08-2017 Autor: ToP
0

Towarzyski turniej organizowany przez mistrzów Węgier to dla Orlen Wisły Płock ostatni sprawdzian przed rozpoczęciem sezonu 2017/2018. Niestety, trener Piotr Przybecki nie będzie mógł skorzystać ze wszystkich swoich podopiecznych.

W autokarze jadącym do Veszprem zabrakło Mateusza Piechowskiego, który podobnie jak przed rokiem rozpocznie sezon nieco później (gdy zakończy rehabilitację po urazie z poprzednich rozgrywek) oraz Adama Morawskiego, który narzeka na niewielki uraz. 
Pierwszym rywalem, z którym niebiesko-biało-niebiescy spotkają się na Węgrzech, będzie Telekom Veszprem. Mecz rozegrany zostanie w sobotę 26 sierpnia o 18.00.


– Zawsze gra się po to, żeby wygrywać. Tym bardziej na etapie, kiedy powoli wychodzimy z ciężkich przygotowań – podkreśla trener Piotr Przybecki. – Takie przetarcie z Telekom Veszprém, czy innymi uczestnikami Ligi Mistrzów, będzie dla nas bardzo cenne. Próbując pewnych rozwiązań na dużej intensywności, zobaczymy więcej rzeczy. Dzięki temu  będziemy mogli wyciągnąć bardziej konkretne wnioski.

 

Wyniki, które Orlen Wisła osiągnęła w Ilsenburgu, nie nastrajały optymizmem. Porażki z MT Melsungen i HC Erlangen były stanowczo zbyt wysokie. Nieco lepiej było w spotkaniu z Ystads IF, ale i tym razem zakończyło się przegraną, chociaż ten zespół wydawał się być w zasięgu nafciarzy. Sztab szkoleniowy zyskał jednak niezwykle cenny materiał do analizy. W Veszprem powinno być jednak zupełnie inaczej.

– Przede wszystkim musimy zagrać lepiej w obronie. Będziemy tu testować różne ustawienia i starać się zdobywać jak najwięcej bramek z kontry. Bez tego elementu bardzo ciężko jest grać w Lidze Mistrzów – mówi Piotr Przybecki. – Chcemy i musimy popełniać znacznie mniej błędów w ataku. W Ilsenburgu zanotowaliśmy zbyt dużo prostych strat, po których rywale zdobywali szybkie bramki. Nie spodziewam się jeszcze fajerwerków w ataku, ale będę chciał, żeby nasze akcje bardziej się zazębiały.

 

Dla Piotra Przybeckiego niezwykle istotne jest zgrywanie środka obrony. Do tej pory najczęściej grali tam Tomasz Gębala i Dan-Emil Racotea. Szkoleniowiec Orlen Wisły zapowiada, że zamierza w dalszym ciągu testować ten wariant. 

– Tomek musi się przyzwyczaić do gry na „trzecim”. Na razie to dla niego wciąż duże wyzwanie. Tu potrzeba nie tylko siły fizycznej, ale także umiejętnego i dynamicznego poruszania się – mówi Piotr Przybecki. – Inną opcją może być również ustawienie 5-1 z wysuniętym Gilberto Duarte, który robi bardzo dużo zamieszania, co jest dla nas bardzo korzystne. 

 

Skład Orlen Wisły na turniej w Veszprem:
Bramkarze: Adam Borbély, Marcin Wichary
Skrzydłowi: Michał Daszek, Valentin Ghionea, Przemysław Krajewski, Lovro Mihić
Rozgrywający: Gilberto Duarte, Tomasz Gębala, Sime Ivić, Aleks Olkowski, Dan-Emil Racoțea, Marko Tarabochia, Jose de Toledo, Krystian Wołowiec
Kołowi: Maciej Gębala, Igor Źabić

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->