Rejestracja i logowanie

Jutrzenka z nowym składem, ale starym celem (zdjęcia)

Sport 18-08-2017 Autor: Michał Michalak Foto: Michał Michalak.
0

Płockie szczypiornistki wznowiły treningi przed nadchodzącym sezonem. W zespole doszło do wielu zmian, ale podstawowy cel się nie zmienia: utrzymanie w I lidze.

Przez pierwsze dni podopieczne Marcina Krysiaka będą pracować głównie nad siłą i wytrzymałością, by z biegiem czasu wprowadzać coraz więcej zajęć z piłkami. Zdaniem szkoleniowca najbliższe 1,5 miesiąca to też wystarczająca ilość czasu, by popracować nad zgraniem przemodelowanej drużyny.

- Nasza kadra znacznie się zmieniła, więc czeka nas dużo pracy - mówi. - Przede wszystkim odeszły od nas dwie podstawowe zawodniczki: Katarzyna Homonicka i Dagmara Radzikowska, które przeszły do występującej w ekstraklasie Korony Kielce. Niedawno opuściła nas również Adrianna Warda, która będzie teraz grać w I-ligowej drużynie z Łomży. Poza tym mamy już na początku trochę kontuzji, więc zobaczymy, jak to się dalej potoczy. Nie załamujemy jednak rąk, bo w ich miejsce udało nam się pozyskać kilka ciekawych piłkarek: z płockiego SMS-u trafiła do nas obrotowa Aneta Szczechowicz, a do naszego składu włączyliśmy też dziewczyny, które skończyły już wiek juniorki młodszej, czyli rozgrywającą Katarzynę Nowak, kołową Zuzię Barcikowską i skrzydłową Oliwię Maćkiewicz. Mam ponadto nadzieję, że zostanie z nami Paulina Zaremba.

 

W obliczu tych roszad Jutrzence będzie trudno walczyć o coś więcej niż tylko utrzymanie. - Teoretycznie tak, ale mamy też swoje ambicje, i jeśli tylko nadarzy się szansa, będziemy chcieli ją wykorzystać - dodaje Krysiak. - Na pewno potrzebujemy czasu, by nasze nowe zawodniczki były w stanie osiągnąć poziom poprzedniczek, ale zdążyliśmy się przyzwyczaić do tej sytuacji, bo Jutrzenka jest już znana z tego, że stawia na młode, niedoświadczone piłkarki, które przechodzą później do silniejszych klubów. Dużo zmian zaszło jednak nie tylko w naszym klubie, ale i całej lidze, więc myślę, że o większe konkrety będzie się można pokusić trochę później.

- Nie pozostaje mi nic innego, jak zgodzić się z naszym trenerem - dodaje kapitan drużyny Aleksandra Rędzińska. - Na pewno skupiamy się na utrzymaniu, ale wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc nie chcemy się z góry skazywać na kotwiczenie w dolnych rejonach tabeli. Myślę, że stać nas to, by osiągnąć coś więcej, choćby biorąc pod uwagę potencjał naszych młodych dziewczyn, które miały już wcześniej okazję z nami trenować. Mamy teraz okres przygotowawczy, w tym sparingi, więc jest trochę czasu, by mogły one przygotować się na rywalizację w I lidze nie tylko od strony czysto sportowej, ale i emocjonalnej. Odejście kilku zawodniczek powoduje, że nasze wychowanki już na początku sezonu mogą otrzymać dużo szans gry j być może szybciej, niż przypuszczają, staną się dla nas bardzo ważne, a m.in. moim zadaniem jest to, by ułatwić im wejście do drużyny - kończy.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->