Rejestracja i logowanie

Legionowo rozbite

Sport 18-08-2017 Autor: ToP
0

Podopieczni trenera Piotra Przybeckiego pokonali KPR Legionowo 45:17. To drugi wygrany sparing, w którym tego lata nafciarze występowali w roli gospodarza.

Orlen Wisła przygotowania do nowego sezonu rozpoczęła od wygranej z MMTS-em Kwidzyn. Później przyszły jednak trzy przegrane w Ilsenburgu, po których nafciarze zajęli ostatnie miejsce w turnieju. 
Legionowski KPR w żadnym wypadku nie mógł liczyć na taryfę ulgową w pojedynku z nafciarzami. Wręcz przeciwnie – płocczanie wyszli na parkiet, aby pokazać, że czym innym są porażki (nawet wysokie) z zespołami, które są na zupełnie innym etapie przygotowań, a całkiem czym innym konfrontacje z krajowymi rywalami. 


– W Niemczech wyraźnie byliśmy „ciężarowcami”, no i graliśmy przeciwko drużynom, które już myślą o początku sezonu. Byliśmy o krok, a nawet dwa wolniejsi. Oczywiście nie można tym usprawiedliwiać porażek, jednak trzeba to mieć na uwadze. To ważny aspekt. Idziemy do przodu – mówi trener Piotr Przybecki. – W dniu spotkania z Legionowem mieliśmy przed południem zajęcia na siłowni. A po południu dużo biegaliśmy do kontry, gdyż sporo piłek wybroniliśmy lub odbiliśmy. Było lepiej, chociaż to jeszcze nie to.

 

Początek w wykonaniu gości był całkiem obiecujący, jednak nafciarze szybko pozbawili ich złudzeń. Mocna defensywa i niemal bezbłędnie wyprowadzane kontrataki okazały się niezwykle skuteczną bronią w walce z ekipą Legionowa. Dzięki bardzo skutecznej grze w ofensywie i bardzo dobrej w obronie płocczanie zakończyli pierwszą część spotkania z dziesięciobramkową przewagą.
Po zmianie stron przewaga miejscowych była jeszcze bardziej widoczna. Na placu gry zameldowała się zupełnie nowa siódemka, która robiła wszystko, aby udowodnić, że nie czuje się gorsza od tej, która wyszła w podstawowym składzie. Doskonale w roli prowadzącego grę sprawdzał się Gilberto Duarte, a katami gości byli Przemusław Krajewski i Michał Daszek. 
Trener Piotr Przybecki po raz kolejny nie stosował zmian między obroną i atakiem. Dzięki temu gra nafciarzy była zdecydowanie bardziej płynna niż ich rywali.  


– Gra bez zmian nie jest niczym nowym i jeśli tylko ma się taką możliwość, trzeba ją wykorzystywać. Dużo bramek można i trzeba zdobywać po kontrach, czy szybkich wznowieniach. Trafiają się jednak jednostki wybitne, które grają tylko w obronie lub tylko w ataku. I to też trzeba jakoś poukładać. Wszystko zależy od tego, jaki się ma materiał – skomentował trener Piotr Przybecki.

 

Orlen Wisła Płock – KPR Legionowo 45:17 (20:10)
Orlen Wisła:
Wichary, Borbely – Krajewski 8, Mihić 3, Daszek 8, Ghionea 10, Gębala, Żabić 1, T. Gębala 2, Wołowiec, Duarte 2, Toledo 5, Racotea 1, Ivić 3, Tarabochia 2
KPR Legionowo: Krekora, Kujawa, Wyrębski - Ignasiak, Suliński, Rutkowski 3, Jędrzejewski 4, Gawęcki 1, Brinovec 1, Grabowski 1, Kowalik, Prątnicki, Fugiel, Miecznikowski, Ciok 2, Adamski 5

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->