Rejestracja i logowanie

Lewicki i Maziarek w drodze na szczyt

Sport 18-08-2017 Autor: Michał Michalak Foto: profil facebookowy Siatkarza Płock.
0
Lewicki i Maziarek w drodze na szczyt

Szkoda, że kończą już sezon. Siatkarze plażowi Bartosz Lewicki i Tomasz Maziarek po 3 latach wspólnego grania mogą się pochwalić najlepszym rokiem w swojej karierze, w którym na stałe zadomowili się w krajowej czołówce.

Jako największe osiągnięcie mogą zaliczyć zajęcie drugiego miejsca w turnieju eliminacyjnym mistrzostw Polski we Wrześni i dziewiątego w finałowych zawodach cyklu w Mysłowicach.

- Już w trakcie sezonu ustaliliśmy z Tomkiem, że dobrze byłoby znaleźć się co najmniej w półfinale jednej z imprez, bo do tej pory plasowaliśmy się najwyżej na 5. lokacie - mówi Lewicki. - Do tego czasu byliśmy bardzo blisko tych najlepszych zawodników, ale zawsze czegoś brakowało, natomiast we Wrześni obaj zagraliśmy bardzo równo, bez żadnych przestojów, co moim zdaniem było kluczem do osiągnięcia dobrego wyniku.

- Z jednej strony jesteśmy bardzo zadowoleni, choć z drugiej mamy lekki niedosyt, bo naprawdę niewiele zabrakło, byśmy wygrali ten turniej i zajęli trochę wyższe miejsce w Mysłowicach - dodaje Maziarek. - Nie zmienia to faktu, że z sezonu na sezon robimy progres, bo dwa lata było 17. miejsce, rok temu - 13., a teraz - 9., więc prawem serii powinniśmy ciągle iść w górę.

 

Bardzo dobry sezon w wykonaniu płockiej pary to przede wszystkim dodatkowa motywacja do pracy w kolejnych latach. - Myślę, że nie mamy wyjścia, i w kolejnym roku znowu musimy podnieść sobie poprzeczkę - dodaje Lewicki. - Na szczęście jest trochę czasu, by to wszystko przemyśleć i przeanalizować, ale to, co się wydarzyło, daje mi przede wszystkim dużego “kopa” na dalszą część naszej kariery i wiarę w to, że możemy być jeszcze lepsi.

- Ja patrzę na to jeszcze inaczej, bo uważam, że powinniśmy teraz trochę zmodyfikować nasz cykl treningowy - mówi Maziarek. - W przyszłym roku musimy popracować bardziej nad dynamiką, bo mamy tu jeszcze rezerwy. Co więcej, przydałoby nam się też więcej czasu na regenerację, co niesie za sobą konieczność poprawienia naszej logistyki, bo po 10 tygodniach grania w każdy weekend odczuwamy już dosyć mocno trudy tego sezonu.

 

Mimo zakończenia występów na piasku płocki duet ma przed sobą jeszcze jeden ambitny cel. - W sobotę organizujemy razem, jako PSPS Siatkarz Płock, turniej “Sobótka Cup” - kontynuuje Maziarek. - Chcielibyśmy, żeby nad zalew wróciła siatkówka plażowa, bo w ostatnich 2-3 latach było o niej trochę cicho, a przecież kiedyś ta dyscyplina była u nas bardzo popularna. Poza tym mamy do jej uprawiania znakomite warunki: cztery boiska, dodatkowo pięknie położone, czy fakt, że niedaleko odbywa się wiele imprez kulturalno-muzycznych, wiec myślę, że w przyszłości można byłoby to połączyć.

 

Na liście 16 par, które mają wystartować w zawodach, jest co prawda Lewicki, ale nie w duecie z Maziarkiem. - Wezmę udział w turnieju razem ze swoim młodszym bratem - wyjaśnia. - Ma dopiero 13 lat, ale już stawia pierwsze kroki w tej dyscyplinie. To będzie raczej zabawa niż taka prawdziwa rywalizacja, co nie znaczy, że zamierzamy tutaj odpuszczać - postaramy się napsuć trochę krwi bardziej doświadczonym duetom. Przy tej okazji chciałbym jeszcze podziękować mojemu tacie, bez którego nie byłbym w tym miejscu, w którym jestem, a myślę, że to samo mogą powiedzieć mój braciszek czy siostra Agata, medalistka mistrzostw Polski. To siatkówka, czy patrząc generalnie sport, ukształtował nasze charaktery - kończy 25-latek.

 

Początek turnieju na Sobótce o godz. 9.15 - wstęp wolny.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->