Rejestracja i logowanie

Równo rok temu polecieli ratować oczka Frania! Co teraz słychać u małego pacjenta?

Region 06-07-2017 Autor: bnp Foto: album rodziny
2
Równo rok temu polecieli ratować oczka Frania! Co teraz słychać u małego pacjenta?

Dokładnie rok temu rodzina Wojtalewiczów wyleciała do Nowego Jorku, by ziścić swój cudowny sen - uratować oczka Frania. Dziś, familia pokrzepiona efektywnym leczeniem i pozytywnymi prognozami amerykańskich lekarzy przygotowuje się do kolejnej podróży i badań, które mają potwierdzić wygrana bitwę z nowotworem.

Sprawą chorego na siatkówczaka Frania, małego chłopca z Gostynina, żyło najpierw całe Mazowsze Płockie, a potem cała Polska. Tematem zajęła się nawet Elżbieta Jaworowicz z programu "Sprawa dla reportera". Niemożliwe stało się faktem i dzięki ludziom dobrego serca udało się uzbierać 1,5 mln zł(!) potrzebnych na operację chłopca. Swoją cegiełkę dołożyli płocczanie, miał miejsce m.in. charytatywny mecz, a groszem sypęli też samorządowcy.

Dokładnie rok temu, 6 lipca 2016 roku Franek wraz z rodzicami stawili się na lotnisku, skąd o godz. 12:25 wylecieli do Stanów Zjednoczonych. Tam czekał na nich dr. Abramson - lekarz, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Tydzień później chłopiec odbył pierwszą wizytę w klinice i przeszedł pierwsze podanie chemii celowanej. Badanie dna oka i USG wykazały, że guzy w lewym oczku zmniejszyły się, wyniki kolejnych badań jedynie potwierdzały przypuszczenia specjalistów - w walce z rakiem to Franio będzie górą. Jak jest dziś?

Za 3 dni rodzina Wojtalewiczów znów wyrusza do Stanów Zjednoczonych, zaś już 11 lipca wszystko będzie jasne. Nikt nie bierze pod uwagę innej możliwości - rak został rozłożony na łopatki! Trzymamy kciuki!

komentarze (2)
Dodaj komentarz

Trzymamy kciuki!

Płocczanie też dołożyli swoją cegiełkę, był mecz i licytacje. Lokalni politycy włączyli się w akcję.

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->