Rejestracja i logowanie

Black Friday, czyli kolejna moda zza oceanu

Lifestyle 24-11-2017 Autor: ez
0
Black Friday, czyli kolejna moda zza oceanu

Telewizja, internet, radio, gazety. Z każdej strony bombardowani jesteśmy informacjami o ogromnych wyprzedażach z okazji Black Friday. Wielkie billboardy również nie dają nam o tym zapomnieć. Kolejny po Haloween powód do celebrowania, który przybył do nas ze Stanów. Dlaczego robi taką furorę?

Black Friday czyli Czarny Piątek. Dzień największych wyprzedaży w roku. Narodził się w Stanach Zjednoczonych, gdzie hucznie obchodzony jest w ostatni piątek listopada tuż po Dniu Dziękczynienia. Wyprzedaże i promocje, jakimi częstują klientów sklepy, są niewyobrażalne. Tłumy walą drzwiami i oknami, by dorwać ostatnią parę oryginalnych spodni lub butów, za które musieliby zapłacić kosmiczną sumę. Sklepy łowią zakupowiczów i nierzadko czynne są nawet całą dobę, by zachęcić klientów do zostawienia w ich kasie całej zawartości portfela.

Dla przedsiębiorców jest to świetny moment do wzbogacenia się. I tu sprawdza się powiedzenie "wilk syty i owca cała". Black Friday to też idealna okazja na dokonanie na prawdę rozsądnych zakupów za bezcen. Jednak łatwo zatracić się w tym szaleństwie. Jak informuje portal businessinsider, w ubiegłym roku podczas Czarnego Piątku Amerykanie wydali na zakupy 67,6 mld dolarów.

Black Friday to już tradycja, prawdziwy element amerykańskiej kultury. Jaka jest jego geneza?

Najwcześniejsze doniesienia pochodzą z lat 50. XX wieku. Wówczas opisywano, że w piątek po Dniu Dziękczynienia Amerykanie masowo dzwonili do pracy i mówili, że zachorowali. Miał to być sposób, by przedłużyć sobie weekend do 4 dni.  

Bardziej prawdopodobna wersja jest taka, że nazwa Black Friday wywodzi się ze slangu policyjnego. To dzień najdłuższych kolejek przed sklepami. W 2008 roku pod Wal Martem na nowojorskim Long Island drzwi sklepu otworzyły się przed czasem pod naporem tłumu. W ciągu 5 minut do budynku wdarło się prawie 2 tys. osób. Podczas gorączki zakupów jedna osoba została stratowana na śmierć.

A jak wygląda to w Polsce? Czy moda zza oceanu jest już tak mocno rozpowszechniona? A może traktujemy ten dzień jako pretekst do kupna kolejnej pary niepotrzebnych szpilek czy torebki? Nie zmienia to faktu, że z roku na rok zainteresowanie jest coraz większe, choć z badań instytutu badawczego GfK wynika, że 2/3 Polaków nie słyszało o Czarnym Piątku. Sprzedaż w Polsce w Czarny Piątek w ubiegłym roku stanowiła 8% całej sprzedaży w listopadzie, a z promocji na Black Friday skorzystało zaledwie 7% konsumentów w Polsce.

Jednak chętnie wykorzystujemy obniżki. Nie tylko sklepy odzieżowe, ale i drogerie oraz sklepy ze sprzętem AGD/RTV wprowadzają na ten dzień wielkie wyprzedaże. Jest więc to idealny moment na zakup prezentów świątecznych, nowych akcesoriów czy sprzętu elektronicznego do domu. Dzięki temu możemy uniknąć świątecznej gorączki i wyczekiwania długich godzin w kolejkach. Czy Black Friday wpisze się na stałe do naszej tradycji? Co sądzicie o kolejnej modzie z USA?

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->