Rejestracja i logowanie

Wyprowadzał skazanych na rozstrzelanie i pomagał...

Kultura 03-01-2018 Autor: oprac. anb
0
Wyprowadzał skazanych na rozstrzelanie i pomagał...

W najbliższy czwartek w Muzeum Żydów Mazowieckich w Płocku odbędzie się projekcja filmu o Yakovie Kozalczyku, który był strażnikiem bloku śmierci i żydowskim kapo w Auschwitz. Wykonywał bez sprzeciwu polecenia esesmanów, jednocześnie starał się pomagać więźniom.
 

Yakov Jakub Kozalczyk to znany siłacz i żydowski kapo w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Przywieziono go do KL Auschwitz w transporcie z getta w Sokółce 26 stycznia 1943 r. Jakub Kozalczyk wykazywał niezwykłą siłę fizyczną, a jego imponujący wzrost robił wrażenie na nazistach. Mimo, że był Żydem, skierowano go do bloku 11, gdzie pełnił rolę strażnika obozowego aresztu. Wykonywał polecenia esesmanów, jednocześnie starał się pomagać więźniom, kilku nawet ocalił.
Po wojnie wyjechał do Palestyny, gdzie pracował jako artysta uliczny i siłacz. Został oskarżony o kolaborację z nazistami i wieku 53 lat popełnił samobójstwo.  Bohater? Czy bezwzględny kat? W filmie usłyszymy relację syna Jakuba (widoczny na zdjęciu), który przyjechał do Polski, by odkryć prawdę o swoim ojcu.

Reżyserem dokumentu jest Roni Ninio, zdobywca kilku ważnych nagród i nominacji, m.in. do Nagrody Izraelskiej Akademii Filmowej i Telewizyjnej oraz Nagrody Ofir. 

Film zobaczymy w Muzeum Żydów Mazowieckich w Płocku, ul. Kwiatka 7, w ramach pokazu pofestiwalowego 12. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Żydowskie Motywy. Pokaz rozpocznie się w czwartek 4 stycznia o godz. 17.00. 

Wstęp wolny. 

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->