Rejestracja i logowanie

Czym był luksus w PRL?

Kultura 11-01-2018 Autor: anb Foto: „Moda Polska”, CPLiA
0
Czym był luksus w PRL?

W czasach, w których po podstawowe dobra materialne ustawiały się kolejki, ciężko wyobrazić sobie luksus. Aleksandra Boćkowska, dziennikarka i autorka książek, sprawdziła, co było obiektem pożądania przed 1989 rokiem. W najbliższą środę odbędzie się spotkanie, podczas którego prześledzimy modę okresu PRL, poznamy marzenia, po które stało się w kolejkach i dowiemy się, jakie były sposoby na wyróżnienie się z szarego tłumu.

Aleksandra Boćkowska jest autorką książek "Księżyc z pewexu. O luksusie w PRL" oraz "To nie są moje wielbłądy". Obie pozycje traktują o dobrach materialnych z czasów PRL, jednak wyłania się z nich coś więcej. Obraz społeczeństwa, w którym, w przeciwieństwie do czasów współczesnych, nic nie było na wiciągnięcie ręki.

- "Proszę państwa, wjeżdżamy do kraju, w którym są inne obyczaje, nie wolno nic wyrzucać przez okno, na przykład skórek od banana" - wypowiedź przewodnika orbisowskiej wycieczki na granicy z RFN cytuje Aleksandra Boćkowska w książce "Księżyc z pewexsu..." - Pasażerowie w śmiech. Był rok 1958. Żaden z nich nie jadł w życiu banana - dodaje.

W czasach PRL luksus miał specyficzne znaczenie i nie był dostępny dla wszystkich. Tylko dla tych równiejszych lub sprytniejszych. Autorka zebrała ich historie w jednym reportażu, o czym opowie 17 stycznia w kawiarni Czerwony Atrament.

Integralnym tematem spotkania będzie moda czasów PRL, która pozwalała obywatelom zachować indywidualizm w dążącym do unimorfizacji państwie.

- Dżinsy w pewksie. Kosztowały około sześciu dolarów, a szczytem klasy było pójść w nich, najlepiej powycieranych, na własny ślub cywilny. Żeby władzy ludowej okazać brak szacunku - czytamy w książce "Księzyc z pewexu..."

Nie było to jednak zadanie łatwe. Ubrań się nie kupowało, ubrania się zdobywało stojąc w kolejkach, przemierzając dziesiątki kilometrów lub czekając w nieskończoność u krawcowych. 

- W PRL moda była polem walki. I to walki na wielu frontach [...] projektanci walczyli o tkaniny, fabryki o przydziały, sklepy o dostawy, a klienci o to, by kupić cokolwiek - czytamy w książce "To nie są moje wielbłądy".

Zapowiada się ciekawe spotkanie, które poprowadzi Sandra Panuś – blogerka od wielu lat związana ze światem mody, stylistka współpracująca z magazynami modowymi. Wydarzenie jest organizowane dzięki wsparciu Miasta Płock, a wstęp jest bezpłatny.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->