Rejestracja i logowanie

Szaleństwo w szkole muzycznej [ZDJĘCIA]

Kultura 18-10-2017 Autor: ToP
0

Chcielibyście zorganizować koncert doskonałej formacji coverowej? Koniecznie zaproście The MieCze & The MieCze Band. Ale spieszcie się, bo już niebawem w ich koncertowym kalendarzu na najbliższe lata pojawić się może informacja "wszystkie terminy zarezerwowane!".

Niespełna trzy miesiące temu skrzypek Wiktor Mieczykowski i pianista Gabryś Czerniejewski wpadli na pomysł, by spróbować wspólnego grania. Chcieli jednak odejść od muzyki klasycznej, z którą mają do czynienia na co dzień jako uczniowie szkół muzycznych w Płocku i w Warszawie i jako uczestnicy wielu konkursów krajowych i zagranicznych, z których nagrody przywożą niemal "hurtowo" Młodzi muzycy postanowili sprawdzić swoje siły w muzyce rozrywkowej, biorąc na warsztat covery. 


- Sami opracowujemy sobie aranżacje. Czasami dopracowujemy je bardzo dokładnie, czasami idziemy na żywioł - powiedział nam Wiktor Mieczykowski.

 

Po kilku tygodniach prób dwaj młodzi instrumentaliści postanowili po raz pierwszy zaprezentować się publicznie. Zostali przyjęci na tyle życzliwie, że pokusili się o kolejne występy, jednocześnie pracując nad poszerzeniem swojego repertuaru. Aż w końcu nadeszła propozycja "nie do odrzucenia". Państwowa Szkoła Muzyczna pierwszego i drugiego stopnia oraz Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna w Płocku nawiązały współpracę z Liceum Ogólnokształcącym im. Władysława Jagiełły w Płocku, której efektem był projekt "Koncertów Jagiellońskich". W pierwszym z nich swe umiejętności zaprezentować miała formacja The MieCze. Gabryś i Wiktor postanowili poszerzyć swój duet o formację The MieCze, w której skład wchodzą Jacek Szlom (gitara basowa) i Bartosz Jezierski (perkusja).
Sala koncertowa PSM Płock zapełniła się niemal w całości. Korzystająca z niej Płocka Orkiestra Symfoniczna mogłaby być zazdrosna. Zdarza się bowiem, że podczas jej koncertów (przede wszystkim tych, podczas których prezentowana jest muzyka nieco trudniejsza w odbiorze) widzów jest zdecydowanie mniej.
Czterej młodzi muzycy zagrali swoje wersje muzyki popularnej z niesamowitym, młodzieńczym wigorem, zarażając wszystkich swoją niesamowitą energią. Nie poszli na łatwiznę sięgając po utwory "lekkie, łatwe i przyjemne". Były za to kompozycje Stinga, Eda Sherana, Michaela Jacksona, Imagine Dragons, i innych. Wszystkie zagrane z profesjonalizmem, ale nie rutyną. Młodzi instrumentaliści zagrali z niesamowitą witalnością i entuzjazmem, ale i z wrażliwością. Nic dziwnego, że po ostatnim utworze nagrodzeni zostali wielominutową owacją na stojąco i "zmuszeni" do bisowania. 
Jeśli The MieCze & The MieCze Band nie spoczną na laurach (a trudno sobie wyobrazić taką sytuację, śledząc dotychczasowe poczynania muzyczne każdego z czterech muzyków), mają szansę stać się znaczącą formacją coverową. A może nie tylko, bo Wiktor Mieczykowski zapowiada, że jego marzeniem jest, aby The Miecze z czasem do swego repertuaru dołączyli również własne kompozycje. 

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->