Rejestracja i logowanie

Niezwykła muzyczna podróż [ZDJĘCIA]

Kultura 02-10-2017 Autor: ToP
0

Międzynarodowy Dzień Muzyki stał się doskonałą okazją do zabrania płocczan w niezwykłą podróż do Wenecji. Przewodnikiem była Anna Barańska-Wróblewska – reżyser i konferansjer koncertu.

Płocka Orkiestra Symfoniczna tym razem wystąpiła wraz z dwoma sopranistkami – Renatą Drozd i Małgorzatą Długosz oraz z dwoma tenorami – Ryszardem Wróblewskim i Piotrem Rafałko. A za pulpitem dyrygenckim stanęła Elżbieta Tomala-Nocuń, która pochwalić się może doktoratem z dyrygentury. Maestra prowadziła płockich symfoników z takim wdziękiem i gracją, jakby na drugie imię miała Muzyka. 
Przywykliśmy do tego, że spotkania z muzyką włoską kojarzą nam się przede wszystkim z Neapolem. Wszystko przez pieśni neapolitańskie, które stały się nieodłącznym elementem nie tylko kanon muzyki klasycznej, ale i włoskiej pop-kultury. Oczywiście, podczas piątkowego koncertu nie mogło zabraknąć również pieśni neapolitańskich, ze słynnym „O sole mio” oraz „Funiculi Funicula” na czele. Podobno druga z tych pieśni napisana została z okazji otwarcia górskiej kolejki, ale jest tak chętnie wykonywana przez tenorów, że zaliczono ją do pieśni neapolitańskich. 
Renata Drozd, Małgorzata Długosz, Ryszard Wróblewski i Piotr Rafałko śpiewali nie tylko utwory kompozytorów włoskich. Również Johanna Straussa. Jacquesa Offenbacha, czy kompozytorów polskich – Ludomira Różyckiego i Bronisława Kapera. 
A kiedy na koniec zabrzmiało „Time to say goodbay (Con te partiro)”, po plecach publiczności przeszły ciarki. Wielominutowa owacja zaowocowała dwoma bisami – najpierw „Funiculi Funicula” usłyszeliśmy po polsku, później zaś w oryginale. Komu udało się zdobyć bilety na koncert, który zagrany został przy nadkomplecie publiczności, miał powody do zadowolenia.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->