Rejestracja i logowanie

Pierwsza wyjazdowa wygrana Wisły

Wydarzenia 12-08-2017 Autor: ToP
0
Pierwsza wyjazdowa wygrana Wisły

Dzięki bramce Kamila Bilińskiego podopieczni trenera Jerzego Brzęczka wygrali wyjazdowy mecz z Sandecją Nowy Sącz. To pierwsze w tym sezonie trzy punkty wywalczone przez niebiesko-biało-niebieskich na wyjeździe

W porównaniu z ligowym bojem sprzed tygodnia w Wiśle zaszła jedna zmiana – Igor Łasicki zastąpił na środku obrony Bartłomieja Sielewskiego. Do meczowej osiemnastki wskoczyli José Kanté i Konrad Michalak, zajmując w niej miejsce Paula Pîrvulescu i Mateusza Piątkowskiego. 
Mimo bardzo dobrej postawy w pucharowej konfrontacji z krakowską Wisłą w wyjściowej jedenastce nie pojawił się Jakub Łukowski. 
Młody pomocnik zameldował się jednak na boisku już w ósmej minucie, zastępując Arkadiusza Recę, który doznał kontuzji bezpardonowo zaatakowany przez jednego z zawodników Sandecji. I starał się, robić wszystko, by udowodnić, że zasługuje na coś więcej niż wchodzenie z ławki rezerwowych. Często starał się rozgrywać piłkę, szczególnie dobrze rozumiejąc się z Mikołajem Lebedyńskim. To właśnie po akcji tych dwóch graczy Wisła wywalczyła rzut rożny. Dominik Furman dośrodkował na krótki słupek, a Kamil Biliński precyzyjną główką zmieścił piłkę w siatce dając swojej drużynie w pełni zasłużone prowadzenie. 
Sandecja mogła wyrównać, strzelając gola „do szatni”, gdy po dośrodkowaniu Mateusza Cetnarskiego główkował Dawid Szufryn, ale doskonałą interwencją popisał się Seweryn Kiełpin. Kontratak nebiesko-biało-niebieskich wyprowadzili natychmiast Damian Rasak i Giorgi Merebashvili, który dośrodkował do Mikołaja Lebedyńskiego. Niestety, piłkę z głowy naszego napastnika „zdjął” jeden z miejscowych defensorów.
O ile w pierwszej połowie Wisła miała dość wyraźną przewagę, która szczególnie mocno zarysowała się po zdobyciu gola przez Kamila Bilińskiego, to po zmianie stron gra wyrównała się, jednak to niebiesko-biało-niebiescy stwarzali sobie groźniejsze sytuacje. Giorgi Meregashvili mógłby mieć na koncie kilka asyst, gdyby jego koledzy byli skuteczniejsi pod bramką. Z czasem to miejscowi próbowali przejmować inicjatywę i dwukrotnie byli bliscy doprowadzenia do wyrównania. Szczęście było jednak po stronie podopiecznych trenera Jerzego Brzęczka. Najpiew piłkę z linii bramkowej wybił Damian Byrtek, a chwilę później w idealnej sytuacji przestrzelił Adrian Basta. 
Końcówka meczu należała ponownie do Wisły, jednak wynik już się nie zmienił, chociaż w przedostatniej minucie regulaminowego czasu gry Michał Gliwa popełnił kuriozalny błąd. Niestety, nie wykorzystał go Jakub Łukowski.
Po pięciu kolejkach Wisła ma na swoim koncie siedem punktów. A swoje najbliższe ligowe spotkanie niebiesko-biało-niebiescy rozegrają w niedzielę 20 sierpnia o 15.30. Ich przeciwnikiem będzie aktualny mistrz Polski – Legia Warszawa.

Sandecja Nowy Sącz – Wisła Płock 0:1 (0:1)
Bramka:
Biliński (32.) dla Wisły
Sandecja: Gliwa – Basta, Szufryn, Krachunov, Brzyski, Danek (46. Mraz) – Piter-Bucko, Kasprzak (46. Trochim), Dudzic, Cetnarski (72. Piszczek) – Kolev
Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, Łasicki, Byrtek, Stępiński – Reca, Furman, Rasak, Merebashvili (84. Kante) – Lebedyński, Biliński (66. Dźwigała)
Żółte kartki: Szufryn, Dudzic i Piter-Bucko (Sandecja) oraz Stępiński (Wisła)
Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->