Rejestracja i logowanie

Mieszkańcy: Obok wałów powodziowych rośnie mnóstwo toksycznego barszczu Sosnowskiego

Wydarzenia 05-07-2017 Autor: Magda Grodecka
2

Imponujących rozmiarów barszcz Sosnowskiego rozpanoszył się w okolicach wałów przeciwpowodziowych w miejscowości Rydzyno w gminie Słupno. Kontakt z rośliną może być naprawdę niebezpieczny w skutkach, szczególnie dla dzieci i alergików.

 

Płock prowadzi intensywną walkę z groźną rośliną w granicach miasta, więc sprawdziliśmy, czy urząd sąsiadującej z nami gminy, jest poinformowany o występującym na ich terenie w dużej ilości barszczu Sosnowskiego. I jakie działania zamierza podjąć, w celu jej usunięcia.

- Informację otrzymaliśmy tydzień temu i od razu zgłosiliśmy sprawę do Rejonowego Zarządu  Gospodarki Wodnej, ponieważ to jest ich teren. Obiecali zająć się sprawą – usłyszeliśmy w  Urzędzie Gminy Słupno.

- Właśnie jesteśmy w trakcie poszukiwania firmy, która zajmie się usunięciem tej rośliny - potwierdza  Waldemar Ciesielski z RZGW.

W RZGW podkreślają jednak, że taka sytuacja ma miejsce po raz drugi. Zauważają, że w sąsiedztwie terenów obok wałów, znajduje się prywatna działka, na której również rośnie barszcz Sosnowskiego w sporej ilości. Łatwo przewidzieć, że występuje duże prawdopodobieństwo,iż problem się powtórzy.

- To prywatna działka i w dodatku dzierżawiona, więc nie bardzo wiadomo, z kim rozmawiać – mówi Andrzej Wiśniewski z Urzędu Gminy Słupno.

Justyna Smolińska – Jegierska, Ogrodnik Miasta Płocka informuje, że jeśli gmina nie dysponuje pieniędzmi na walkę z barszczem Sosnowskiego, może pozyskać środki zewnętrzne np.: z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. 

Dotąd nie rozważaliśmy pozyskania środków zewnętrznych, ponieważ to jest kosztowny proces. Mamy tylko jedno ognisko barszczu w gminie Słupno i musielibyśmy najpierw przeanalizować koszty. Być może przerosłyby one wartość przedsięwzięcia. Trzeba mieć wkład własny w wysokości 25% kwoty i opinie specjalistów do wniosku. W ubiegłym roku po działaniach RZGW problem zniknął. Jeżeli problem się nasili, pomyślimy o złożeniu takiego wniosku- obiecuje Andrzej Wiśniewski.

Dlaczego ważne jest dla Płocka, aby w sąsiednich gminach walczono z barszczem Sosnowskiego?

- Wsparcie gmin sąsiadujących z naszym miastem w walce z tą groźną rośliną, byłoby wskazane. Jeżeli cała okolica nie będzie współpracować przy likwidacji barszczu Sosnowskiego, to nie ma szans na jej całkowite   usunięcie  z Płocka i rejonu. W takiej sytuacji, działania podejmowane przez nasze służby, nie przyniosą spodziewanych efektów – mówi Justyna Smolińska- Jegierska, Ogrodnik Miasta Płocka. – Barszcz Sosnowskiego przenosi się wieloma drogami. Nasiona transportowane są głównie przez wodę, za pośrednictwem np.: rzek, strumyków i rowów melioracyjnych, przez wiatr, ale przenoszą je także ptaki. Dobry efekt przyniosłoby już samo ścinanie kwiatostanów w okresie kwitnienia, zanim zawiążą się nasiona  – informuje Ogrodnik Miasta.- Najlepsze efekty przynosi jednak kilkukrotne wykaszanie roślin naprzemiennie z opryskami herbicydami – dodaje.

komentarze (2)
Dodaj komentarz

Dobrze ze ostrzegacie ludzi i uruchamiacie sluzby. Szkoda ze w gminach nikt sie tym nie przejmuje za bardzo

Moj znajomy mial kontakt z tym dziadostwem. Masakra

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->