Rejestracja i logowanie

Korona rozbita. Europa na wyciągnięcie ręki

Wydarzenia 13-05-2018 Autor: ToP
0

W ostatnim meczu rozgrywanym na stadionie im. Kazimierza Górskiego w sezonie 2017/2018 Wisła ograła Koronę Kielce 4:1. W Warszawie Górnik Zabrze przegrał z Legią, więc niebiesko-biało-niebiescy awansowali na czwarte miejsce, premiowane grą w eliminacjach Ligi Europy.

Trener Jerzy Brzęczek zdecydował się w meczu z Koroną na ustawienie z dwoma napastnikami. Podobnie swój zespół zestawił trener Korony, ale to gospodarze wyszli na tym zdecydowanie lepiej.  Już jedna z pierwszych akcji podopiecznych trenera Jerzego Brzęczka przyniosła otwarcie wyniku. Arkadiusz Reca popisał się dalekim wrzutem piłki tuż przed bramkę rywali, a Jose Kante zaskoczył Matthiasa Hamrola celnym uderzeniem. 
Drugiego gola dla gospodarzy wypracował Konrad Michalak, który przeprowadził doskonałą akcję prawą stroną, zakończoną zagraniem do Kamila Bilińskiego. Napastnik niebiesko-biało-niebieskich wybiegł do podania idealnie w tempo, po czym pokonał bramkarza rywali. Arbiter Daniel Stefański zaczekał chwilę na decyzję sędziego obsługującego VAR, by upewnić się, czy płocczanin nie był na spalonym, po czym nakazał rozpoczęcie gry od środka. 
Kielczanie po kilku minutach odpowiedzieli akcją, którą zakończyło podanie Mateusza Możdżenia do Elii Soriano i strzałem tego ostatniego. Piłka wylądowała wprawdzie w siatce, ale napastnik gości był na spalonym, więc sędzia nakazał wznowienie gry spod bramki Thomasa Dähne.
Mateusz Możdżeń był jednym z najaktywniejszych graczy Korony i to właśnie on był blisko zdobycia bramki, lecz po jego strzale z dystansu piłka trafiła w słupek.
Co nie udało się kielczanom, powiodło się zespołowi gospodarzy. Nico Varela chciał zagrać do Kamila Bilińskiego, lecz źle zagrana piłka wróciła pod jego nogi. Podanie do Jose Kante okazało się zdecydowanie lepsze, a Gwinejczyk po raz drugi w tym spotkaniu wpisał się na listę strzelców, ustalając tym samym wynik pierwszej połowy.
Po zmianie stron Wisła wciąż była zespołem mającym więcej z gry, chociaż nie mogła udokumentować tego kolejnymi golami. Doskonale spisywał się Konrad Michalak, który wgrywał wszystkie pojedynki biegowe na swojej stronie boiska i popisywał się efektownymi podaniami. Kilka razy sam również próbował zaskoczyć bramkarza rywali, który był najlepszym graczem swojego zespołu w drugich 45 minutach pojedynku. Pojedynki z nim przegrywał nie tylko młody pomocnik wypożyczony z warszawskiej Legii. Z niemieckim golkiperem Korony nie radzili sobie również Nico Varela, Kamil Biliński, Konrad Szymański czy Jose Kante. 
Korona rzadko przedostawała się na przedpole bramki Thomasa Dähne. A kiedy nawet jej się to udawało, bramkarz Wisły spisywał się bez zarzutów. 
Kiedy wydawało się, że wyłącznie kwestią czasu jest gol niebiesko-biało-niebieskich, goście zapuścili się pod bramkę naszego zespołu, a wybiegającego już poza boisko Marcina Cebulę sfaulował Cezary Stefańczyk. Chociaż Thomas Dähne wyczuł intencje strzelca, na listę strzelców wpisał się Sanel Kapidzić.
Radość kielczan ze zdobycia pierwszej bramki ostudził chwilę później Michael Gardawski, który po drugiej żółtej kartce musiał opuścić plac gry. W ostatnich minutach na placu gry pojawił się Maksymilian Rogalski, dla którego było to pożegnanie z płocką publicznością. Rutynowany pomocnik postanowił bowiem, że z powodów zdrowotnych po zakończeniu sezonu zawiesi piłkarskie buty na kołku. Zanim jednak „Max” wszedł na boisko, zastępując Nico Varelę, Urugwajczyk zdobył swojego ósmego gola w sezonie, wykorzystując rzut karny po faulu na Arkadiuszu Recy.
Dzięki wygranej z Koroną niebiesko-biało-niebiescy wrócili na czwarte miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy. W ostatniej kolejce drużyna prowadzona przez trenera Jerzego Brzęczka zagra w Białymstoku z Jagiellonią, a Górnik podejmował będzie w Zabrzu krakowską Wisłę. Od wyników tych dwóch pojedynków zależeć będzie, kto zakończy sezon na ostatnim z miejsc premiowanych grą w eliminacjach Ligi Europy.

Wisła Płock – Korona Kielce 4:1 (3:0)
Bramki:
Kante (2., 43.), Biliński (14.) Varela (88. – karny) oraz Kapidzić (78. – karny) 
Wisła: Dähne – Stefańczyk, Uryga, Dźwigała, Reca – Michalak, Szymański, Furman (71. Rasak), Varela (88. Rogalski), Kanté (76. Stilić), Biliński
Korona: Hamrol – Rymaniak, Kovacević, Pape Diaw, Kallaste (31. Aankour) – Cebula (80. Malarczyk), Możdżeń, Petrak (46. Kapidzić), Gardawski – Soriano, Janjić
Żółte kartki: Michalak i Szymański (Wisła) oraz Możdżeń i Gardawski (Korona) 
Czerwona kartka: Gardawski (79. – druga żółta)
Sędzia: Daniel Stefański
Widzów: 6315 osób

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->