Rejestracja i logowanie

Koncert, jakiego nigdy jeszcze nie było [FOTO]

Wydarzenia 24-04-2018 Autor: ToP
0

Ten koncert był absolutnie niezwykły. Bo i niezwykłą osobą jest Hanna Wit-Paszta, która w sali koncertowej Państwowej Szkoły Muzycznej w Płocku świętowała osiemdziesiątą rocznicę swoich urodzin.



Hanna Wit-Paszta mieszka w Płocku od 1973 roku. Przez wiele lat pracowała w Państwowej Szkole Muzycznej, wciąż jest działaczką społeczną, aktywną na bardzo wielu polach. Wiele do zawdzięczenia mają jej miłośnicy muzyki klasycznej w naszym regionie. To za kadencji Hanny Wit-Paszty Płocka Orkiestra Kameralna przekształcona została w Płocką Orkiestrę Symfoniczną. Przede wszystkim jednak przetrwała niezwykle ciężki okres, gdy lokalne bardzo poważnie myślały o zlikwidowaniu orkiestry. 
Benefisowy koncert rozpoczął się od „Maskarada” Arama Chaczaturiana, którą Płocka Orkiestra Symfoniczna zagrała pod batutą Janusza Przybylskiego. Później przy fortepianie zasiadła Hanna Wit-Paszta, która wraz z orkiestrą wykonała część IV koncertu fortepianowego Ludwiga van Beethovena. 
Kiedy wybrzamiały ostatnie dźwięki, zaczęła się długotrwała owacja na stojąco. Po niej zaś przyszedł czas na odznaczenia. Najpierw złotym medalem Gloria Artis, który w imieniu ministra kultury wręczyła Hannie Witt-Paszcie Lidia Skrzyniarz. Okazało się, że dyrektor departamentu szkolnictwa artystycznego i edukacji kulturalnej ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego przez dziesięć lat była uczennicą jubilatki. 

– To były nie tylko lekcje fortepianu, ale i życia, bez których nie byłabym tu, gdzie jestem – nie ukrywała Lidia Skrzyniarz.

Tomasz Kominek, w imieniu marszałka województwa mazowieckiego wręczył Hannie Witt-Paszcie medal Pro Masoviazaś prezydent Andrzej Nowakowski uhonorował jubilatkę medalem Laude Probus.

– Wiele jest ważnych dla Płocka osób, ale jedna jest wyjątkowa. Dziękujemy za wszystkie lata oddane miastu, uczniom, płockiej kulturze i społeczności – powiedział Andrzej Nowakowski.

 

W przerwie koncertu w foyer na gości czekał czteropiętrowy tort. W drugiej części na scenie pojawiły się dwa fortepiany, na których grali uczniowie jubilatki. Najbardziej niesamowite było wykonanie Sergiusza Rachmaninowa w wersji na dwanaście rąk.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->