Rejestracja i logowanie

Chodził po parapecie i groził, że wyskoczy przez okno

Wydarzenia 06-04-2018 Autor: ToP Foto: KMP Płock
2
Chodził po parapecie i groził, że wyskoczy przez okno

Pięć godzin trwały negocjacje z 42-letnim mężczyzną, który siedział na parapecie jednego z bloków przy ulicy Chopina w Płocku i groził, że popełni samobójstwo.


W nocy z 5 na 6 kwietnia dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Płocku otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który siedzi na parapecie okna, które znajduje się na dziewiątym piętrze jednego z wieżowców przy ulicy Chopina. Z przekazanej informacji wynikało, że mężczyzna zamierza popełnić samobójstwo.
Funkcjonariusze KMP Płock, który jako pierwsi dotarli pod wskazany adres, stwierdzili, że kontakt z siedzącym na parapecie mężczyzną jest niemal niemożliwy. Desperat przy każdej próbie zbliżenia się do niego groził, że skoczy w dół. Na miejsce wysłanych zostało troje policyjnych negocjatorów, których zadaniem było nakłonienie mężczyzny do zejścia z parapetu.
Zdesperowany 42-latek z Płocka nie zamierzał tłumaczyć, dlaczego chce popełnić samobójstwo. Ryzyko skoku było jednak na tyle prawdopodobne, że na miejsce wezwane zostały również pozostałe służby ratownicze – pogotowie ratunkowe i straż pożarna.
Podczas trwających pięć godzin negocjacji mężczyzna kilka razy spacerował po parapecie czy niebezpiecznie wychylał się poza obrys budynku. W końcu około 5.30 nad ranem desperat dał się negocjatorom przekonać, że powinien zejść z parapetu. Gdy to zrobił, zajęła się nim ekipa pogotowia ratunkowego, która karetką zabrała go do szpitala.

komentarze (2)
Dodaj komentarz

Ja bym wołał: Idź na całość, Idź na całość... Jeszcze skoku nie widziałem. emoji

Groził?Komu groził?Co najwyżej sobie.Chce,niech skacze - jego zmartwienie.

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->