Rejestracja i logowanie

Wynik dużo lepszy niż gra [ZDJĘCIA]

Wydarzenia 24-03-2018 Autor: ToP
0

Orlen Wisła pokonała we własnej hali Wybrzeże Gdańsk 29:25 w meczu 29. kolejki PGNiG Superligi. Goście postawili ekipie prowadzonej przez trenera Krzysztofa Kisiela bardzo ciężkie warunki.

- Wybrzeże zagrało z pełnym zaangażowaniem i z niesamowitą ambicją. Niestety, mam wrażenie, że nie mogę tego samego powiedzieć o postawie moich podopiecznych - mówił na pomeczowej konferencji prasowej prowadzący Orlen Wisłę Krzysztof Kisiel. - Popełniliśmy masę błędów, które nie powinny zdarzać się zawodnikom regularnie występującym w reprezentacjach swoich krajów.

 

W Orlen Wiśle aż roi się od reprezentantów. Najbardziej znane nazwiska w Wybrzeżu to Krzysztof Lijewski, Damian Wleklak i Sebastian Suchowicz,  którzy obecnie tworzą sztab szkoleniowy zespołu z Trójmiasta, Nic dziwnego, że Orlen Wisła wydawała się zdecydowanym faworytem tego pojedynku. A jednak gdańszczanie nie przestraszyli się faworyzowanych gospodarzy i postawili jej bardzo twarde warunki gry. Az osiemnaście razy na świetlnej tablicy widniał remis. Po raz ostatni drużyna prowadzona przez Krzysztofa Lijewskiego cieszyć się mogła takim rezultatem w 47. minucie. Końcówka należała do Orlen Wisły, która wypracowała sobie niewielką, ale w miarę bezpieczną przewagę, która pozwoliła jej "dowieźć"  wygraną do końcowej syreny.
Początek meczu pokazał, że Wybrzeże nie przyjechało do Płocka po najniższy wymiar kary. Nie zamierzało też występować w roli ucznia, który ma nadzieję, że nauczyciel nie okaże się nadmiernie srogi. Wręcz przeciwnie, od pierwszych minut gdańszczanie robili wszystko, aby pokazać, że dobrze wiedzą, na czym polega gra w piłkę ręczną. Owszem, przyjezdnym zdarzało się niemało błędów technicznych, ale i do Orlen Wisły można było mieć wiele pretensji za zmarnowane okazje do zdobycia bramki. nic więc dziwnego, że bardzo długo byliśmy świadkami zaciętej walki bramka za bramkę.
Dopiero w 21. minucie gospodarze mogli cieszyć się z pierwszego w tym meczu prowadzenia różnicą dwóch goli. Niestety, radość nie trwała długo, bo końcówka pierwszej połowy należała do przyjezdnych. To Wybrzeże zapisało na swoim koncie ostatnie trzy trafienia w pierwszych trzydziestu minutach, dzięki czemu schodziło na przerwę, prowadząc 14:13.
Gospodarze już na początku drugiej połowy zdołali odzyskać prowadzenie, ale Wybrzeże nie zamierzało składać broni. Orlen Wisła tymczasem wciąż nie mogła znaleźć sposobu na rozmontowanie doskonale funkcjonującej defensywy swoich przeciwników. Mało tego, Wybrzeże zdołało wyjść na prowadzenie i przez chwilę to nafciarze występowali w roli zespołu goniącego wynik. 
Orlen Wisła dopiero w ostatnim kwadransie zagrała tak, jak się tego od niej oczekuje - spokojnie, konsekwentnie, skutecznie. Gospodarze wygrali różnicą czterech goli, ale końcowy rezultat nie do końca oddaje emocje, jakie towarzyszyły wszystkim obecnym w Orlen Arenie przez większość pojedynku.
 

Orlen Wisła Płock – Wybrzeże Gdańsk 29:25 (13:14)
Orlen Wisła:
Morawski, Borbely, Wichary – Daszek 3, Krajewski 3, Racotea 1, Obradović, T. Gębala, Tarabochia 4, M. Gębala, de Toledo 2, Duarte 7, Ghionea 2, Ivić 5, Mihić 1, Piechowski 1
Wybrzeże: Pieńczewski, Chmielewski – Bednarek 2, Sulej 1, Rogulski 10, Prymulewicz, Kondratiuk 4, Wróbel 2, Kostrzewa 1, Wołowiec 1, Konarzewski 1, Adamczyk 2, Gądek, Marciniak, Podobas 1

 

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->