Rejestracja i logowanie

Skarga na przewodniczącego rady miasta musi trafić do...przewodniczącego rady miasta

Wydarzenia 14-03-2018 Autor: mg
0
Skarga na przewodniczącego rady miasta musi trafić do...przewodniczącego rady miasta

Na komisji rewizyjnej radni miasta dyskutowali na temat skargi, którą klub PIS złożył na przewodniczącego rady miasta.

Przypomnijmy, że skarga dotyczyła braku reakcji ze strony przewodniczącego Artura Jaroszewskiego na obraźliwe słowa, które jeden z mieszkańców Płocka skierował w stronę osób z klubu Prawa i Sprawiedliwości i radnej Wioletty Kulpy personalnie. Przewodniczący dopiero po wykrzyczeniu przez Pawła Stefańskiego wielu inwektyw i po opuszczeniu przez większość radnych sali obrad, zwrócił uwagę płocczaninowi, aby mówił merytorycznie.   

Już na początku posiedzenia Artur Kras, przewodniczący komisji rewizyjnej poinformował, że rajcy z komisji nie mogą rozpatrywać wniosku PIS-u, ponieważ zgodnie z paragrafem 15. Regulaminu Rady Miasta Płocka, skarga powinna trafić do przewodniczącego rady miasta. Z tego powodu uznał, że pismo zostało przedstawione nieregulaminowo.

- My jako radni szczególnie powinniśmy przestrzegać prawa – podkreślał Kras.

Wioletta Kulpa tłumaczyła, że wniosek został przedstawiony komisji rewizyjnej, ponieważ skarga dotyczy właśnie przewodniczącego.

- Nawet niektóre głosowania wykluczają głosowanie na siebie – argumentowała szefowa klubu PIS.

Roman Wróblewski, radca prawny UMP poinformował, że nie ma organu, który miałby rozpatrywać skargi na przewodniczącego rady gminy. Mówił, że z jego wiedzy wynika, iż niektóre rady przyjmowały uchwałę i była ona akceptowana przez wojewodę a w innych przypadkach nie. Zwrócił uwagę, że jedyną sankcją, jaką może wyciągnąć rada jest odwołanie przewodniczącego. Potwierdził, że skargę należało skierować do przewodniczącego, a ten powinien wyłączyć się z postępowania i  przekazać ją odpowiedniemu wiceprzewodniczącemu.

- W takim trybie i tak nie będzie sankcji – informował radca prawny.

Dodał, że radni mogli z sali zgłosić wniosek formalny o odebranie głosu panu Stefańskiemu.

- Mówiliśmy panu przewodniczącemu, ale nie był do tego chętny – stwierdziła radna Kulpa.

Zauważyła też, iż kuriozalne jest składanie skargi na przewodniczącego rady miasta do… przewodniczącego rady miasta. Wyraziła zdanie, że radni z komisji rewizyjnej są władni zająć się tematem.

Mecenas Wróblewski powiedział, że pamięta sesję, na której pan Stefański użył słów wulgarnych, a rajcy nie reagowali.

- A moim zdaniem, to kwalifikowało się do prokuratury – dodał.

Sam przewodniczący Artur Jaroszewski również podniósł kwestię niezgodności proceduralnej skargi z regulaminem rady miasta.

- Zaczął się sezon na skargi. Ta na mnie, wiceprezydenta Terebusa na przewodniczącą Kulpę i radnej Jóźwickiej na wiceprezydenta Dyśkiewicza – poinformował. – I tak będzie przez najbliższych kilka miesięcy – wyraził przypuszczenie.

Wyjaśniał, że nie było jego intencją podburzanie pana Stefańskiego.

- Moje słowa wynikały z pewności, co powie – tłumaczył sposób, w jaki przekazał głos płocczaninowi.- To rada, a nie przewodniczący udziela mieszkańcom głosu – podkreślał Jaroszewski.

Dodał, że z zaistniałej sytuacji wyniknęło coś dobrego.

-  Na sesji lutowej radni zdali egzamin – stwierdził Artur Jaroszewski, mając na myśli fakt, że niemal jednogłośnie rajcy nie zgodzili się na zabranie głosu przez Pawła Stefańskiego.

Klub PIS złożył wniosek o zajęcie się skargą przez całą radę miasta. Artur Kras, szef komisji rewizyjnej wnioskował o zwrócenie wniosku do wnioskodawcy. Przeszedł ten drugi.

Teraz zainteresowani radni muszą, zgodnie z regulaminem, złożyć skargę na przewodniczącego do samego przewodniczącego.

 

 

 

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->