Rejestracja i logowanie

Zła passa w końcu przełamana

Wydarzenia 10-03-2018 Autor: ToP Foto: Wisła Płock
0
Zła passa w końcu przełamana

Wisła pokonała w Płocku kielecką Koronę 2:0. Niebiesko-biało-niebiescy, którzy mają już 42 punkty, zajmują piąte miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy i są coraz bliżsi zapewnienia sobie miejsca w górnej części tabeli.

Aż czterech zmian w składzie swojego zespołu dokonał trener Jerzy Brzęczek przed meczem z Koroną Kielce. Po raz pierwszy po dziewięciomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją na boisku pojawił się Maksymilian Rogalski, zastępując Damiana Rasaka. W pierwszej jedenastce pojawili się także Damian Byrtek, Konrad Michalak i Semir Štilić, zastępując Igora Łasickiego (kontuzja), Nico Varelę i Dominika Furmana (pauza z powodu żółtych kartek).
Dla niebiesko-biało-niebieskich mecz z Koroną miał być okazją do przełamania niemocy. Od powrotu do Lotto Ekstraklasy Wisła nie była w stanie ugrać chociaż punktu w starciach z kielczanami. 
Początek meczu nie zapowiadał, że zła passa może zostać przełamana. Korona, która nie przegrała sześciu kolejnych meczów, nie zamierzała się w Płocku bronić. Wręcz przeciwnie – od pierwszego gwizdka sędziego szukała okazji do zdobycia gola. Na szczęście defensywa niebiesko-biało-niebieskich spisywała się na tyle dobrze, że goście nie byli w stanie sfinalizować żadnej ze swoich akcji. 
Podopieczni trenera Jerzego Brzęczka obudzili się w ostatnim kwadransie pierwszej części gry i dwukrotnie mocno postraszyli przyjezdnych. W pierwszej z sytuacji wiślacy domagali się rzutu karnego za zagranie ręką przez jednego z kielczan. Po analizie VAR sędzia Łukasz Szczech uznał, że nie było to zagranie celowe. Później pokazał się Giorgi Merebashvili, jednak jego uderzenie obronił bramkarz.
Po zmianie stron na boisku nie pojawił się już Maksymilian Rogalski, a jego miejsce zajął Damian Rasak. Wisła zaczęła tę część gry dużo bardziej ofensywnie i już po kilku minutach przyniosło to oczekiwany efekt. Jedna z akcji gospodarzy przerwana została faulem po lewej stronie pola karnego. Po dośrodkowaniu Semira Stilicia z rzutu wolnego piłka trafiła na głowę Damiana Byrtka i wpadła do siatki.
Wydawać się mogło, że Korona natychmiast ruszy do odrabiania strat, tymczasem dobrze ustawiona Wisła nie pozwalała przyjezdnym stwarzać niebezpiecznych sytuacji pod swoją bramką. Niebiesko-biało-niebiescy atakowali rywali bardzo wysokim pressingiem, co dało efekt dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Gdy jedna z akcji płocczan załamała się, gospodarze natychmiast starali się odebrać piłkę swoim rywalom. Zrobił to Damian Szymański, który odegrał piłkę do Arkadiusza Recy, ten zaś obsłużył świetnym podaniem Giorgio Merebashvilego. Gruzin ruszył idealnie w tempo i delikatny trąceniem piłki ustalił wynik meczu.

Wisła Płock – Korona Kielce 2:0 (0:0)
Bramki:
Byrtek (50.) i Merebashvili (88.)
Wisła: Dähne – Stefańczyk, Byrtek, Dźwigała, Uryga – Merebashvili, Rogalski (46. Rasak), Szymański, Štilić, Michalak (73. Reca) – Kanté
Korona: Alomerović – Gardawski (68. Kapidzić), Malarczyk, Pape Diaw, Kallaste – Kiełb, Możdżeń, Żubrowski Janjić (76. Cvijanović), Jukić (51. Cebula) – Kaczarawa
Żółte kartki: Rasak, Stefańczyk, Szymański i Dähne (Wisła)
Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa)         

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->