Rejestracja i logowanie

Już nie będę wyłącznie córką swego ojca

Wydarzenia 09-03-2018 Autor: ToP Foto: Archiwum prywatne Poli Zołoteńko
0
Już nie będę wyłącznie córką swego ojca

Rozmowa z Polą Zołoteńko, trzynastoletnią autorką opowiadania „Gang Laptopa”

Skąd wziął się pomysł na to opowiadanie?
Gdy byłam w szóstej klasie szkoły podstawowej, organizowany był konkurs na „Opowieści z dreszczykiem”. Moja wychowawczyni powiedziała, że powinnam coś napisać. Napisałam więc opowiadanie, które nazwałam „Gang Laptopa”. Okazało się, że udało mi się dzięki niemu wygrać ten konkurs.  Wtedy właśnie moja mama wpadła na pomysł, aby wydać „Gang Laptopa” drukiem. I tak właśnie, dzięki konkursowi, w wieku trzynastu lat doczekałam się swojego debiutu literackiego.

Wydanie „Gangu Laptopa” nie było wcale łatwą sprawą
Faktycznie, okazało się, że przysporzyło nam to całej masy problemów. Początkowo za „Gang Laptopa” odpowiadać miało pewne wydawnictwo z Warszawy. Do pewnego momentu wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze. Niestety, z czasem sprawy zaczęły się komplikować. Książka miała być wydana do grudnia, ale w grudniu okazało się, że wszystko stoi w miejscu, a wydawca robi nam wielką łaskę, zajmując się książką. Wtedy właśnie do walki wkroczyła moja mama, która zdecydowała poszukać innego wydawcy. Skończyliśmy więc współpracę z firmą z Warszawy i...

--- i zaczął się kolejny dreszczyk. Tym razem trochę inny...
Mama zdecydowała poszukać kogoś na miejscu i udało się nam dojść do porozumienia z wydawnictwem Marow, które umożliwiło nam wydanie tej książki. Nie byłoby jej na pewno gdyby nie pomoc dwóch osób – Jana Nycka i Tomasza Paszkiewicza. W końcu książka została wydana. Może dzięki temu wszystkiemu, co stało się przy tej okazji, jest więcej warta?

Jesteś zadowolona z pierwszych komentarzy?
Myślę, że tak. Jako pierwsza na temat książki wypowiedziała się moja wychowawczyni, która jest jednocześnie moją nauczycielką języka polskiego. Ona jest niesamowicie wymagająca i potrafi bardzo krytycznie odnieść się do moich prac domowych. O książce jednak wypowiadała się w samych superlatywach, mówiąc, że jest bardzo fajna. Moja kuzynka, która bardzo lubi książki, też powiedziała, że „Gang Laptopa” jest bardzo fajny. Przyznała się, że zainspirowałam ją do tego, aby też coś napisać. Na razie mówi jednak, że chce stworzyć coś wyłącznie dla siebie.

A co mówią koleżanki i koledzy ze szkoły?
Na razie nikt z nich nic mi nie powiedział. Kilka osób zapowiada jednak, że chce „Gang Laptopa przeczytać. Bardzo na to liczę.

Dzięki „Gangowi Laptopa” nazwisko Zołoteńko będzie znaczyło więcej niż do tej pory. W końcu przestaniesz być wyłącznie „córką swojego taty”.
Tak, zdecydowanie tak. Chodzę do klasy sportowej. Zaczynałam od czwartej klasy i wiele razy słyszałam wtedy „Zołoteńko – czy to nie córka tego piłkarza ręcznego Michała”? 

Teraz powinno się to zmienić – będziesz słyszeć – Pola Zołoteńko, pisarka.
Tak, liczę na to, że tak właśnie teraz będę kojarzona.

Mam nadzieję, że jako literatka nie poprzestaniesz na swoim debiucie.
Pracuje już nad kontynuacją przygód Gangu Laptopa. Jeżeli nic nie stanie mi na przeszkodzie, do wakacji powinnam ją ukończyć. Później pozostanie jeszcze kwestia korekty, składu i wydania.

Jak mogłabyś zachęcić potencjalnych czytelników do sięgnięcia po Twoją książkę?
Jest zabawna, jest dreszczyk emocji, jest tu paczka przyjaciół, wśród których każdy znajdzie kogoś, z kim mógłby się utożsamić. Paczka przyjaciół w wieku 12-13 lat wyjeżdża na ferie i nagle trafiają na zagadkę ducha. Ludzie, którzy będą to czytać, mogą sobie wyobrazić – ja też bym tak mógł... 

Czy ktoś z Twoich znajomych może utożsamiać się z bohaterami Twego opowiadania?
Oczywiście, zdecydowanie tak. W skład Gangu Laptopa wchodzą między innymi Bliźniaczki, a w mojej klasie również są bliźniaczki. Nie chcę jednak zdradzać zbyt wielu szczegółów. Jeśli komuś zależy na odnalezieniu siebie, powinien sięgnąć po moją książkę i dokładnie ją przeczytać.

komentarze (0)
Dodaj komentarz

Nie dodano jeszcze komentarzy do tego artykułu

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->